12 sierpnia 2026 r. na Nowym Świecie zawaliły się dwa stropy remontowanej kamienicy. Jakie mogą być przyczyny – zapytaliśmy dr. hab. inż. Filipa Pachlę, prof. Politechniki Krakowskiej, Przewodniczącego Okręgowej Rady Małopolskiej OIIB.

fot. stock.adobe.com
W tekście:
- Jaka katastrofa budowlana wydarzyła się w sierpniu 2026 r. w Warszawie.
- Możliwe przyczyny takiej sytuacji.
- Dlaczego remont zabytków wymaga szczególnej wiedzy i doświadczenia.
Zawalenie stropów kamienicy w Warszawie
Podczas remontu zabytkowej kamienicy na rogu ulic Nowy Świat i Książęcej zawaliły się dwa stropy. Na szczęście nikt poważnie nie ucierpiał, kamienica jest niezamieszkana, w momencie zdarzenia w budynku znajdowali się wprawdzie pracownicy budowlani, ale nikt nie wymagał hospitalizacji.
Na miejscu interweniowało aż osiem zastępów straży pożarnej. Gruzowisko przeszukała też specjalna grupa poszukiwawczo-ratownicza. Co się wydarzyło?
Złożona historia budynku
Dr hab. inż. Filip Pachla, prof. Politechniki Krakowskiej, Przewodniczący Okręgowej Rady Małopolskiej OIIB:
Zawalenie części stropów podczas remontu zabytkowej kamienicy jest zdarzeniem, którego przyczyn nie powinno się oceniać wyłącznie na podstawie dostępnych zdjęć czy krótkiej informacji o przebiegu prac. W tym przypadku szczególnie istotne jest to, że mamy do czynienia z obiektem zabytkowym, który przez dziesięciolecia mógł być wielokrotnie przebudowywany, naprawiany i dostosowywany do zmieniających się funkcji.
W takich budynkach rzeczywisty układ konstrukcyjny często znacząco odbiega od tego, co wynika z pierwotnej dokumentacji. Poszczególne elementy mogły być wymieniane, wzmacniane lub usuwane, a pierwotny schemat statyczny mógł ulec zmianie. Dlatego przed rozpoczęciem robót konstrukcyjnych niezwykle ważne jest rozpoznanie istniejącego stanu obiektu. W praktyce zdarza się, że dopiero po odkryciu kolejnych warstw konstrukcji można w pełni odpowiedzieć na pytanie, jak budynek rzeczywiście pracuje.
Na zawalenie stropu podczas prac remontowych może wpływać wiele czynników. Może to być lokalne osłabienie istniejącej konstrukcji, wcześniejsze uszkodzenia lub korozja elementów, zmiana sposobu przekazywania obciążeń, usunięcie elementu mającego znaczenie dla stateczności, niewłaściwa kolejność prowadzonych robót albo czasowe obciążenia związane z samym procesem budowlanym. Możliwy jest również scenariusz, w którym kilka takich niekorzystnych czynników wystąpiło jednocześnie.
Trzeba przy tym podkreślić, że dokładne ustalenie przyczyny wymaga oględzin konstrukcji, analizy dokumentacji oraz oceny sposobu prowadzenia robót. Z informacji przekazanych przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wynika, że oględziny zostały przeprowadzone, a zakres niezbędnych prac zabezpieczających ustalono w uzgodnieniu z konstruktorem i Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego.
Praca przy obiektach zabytkowych wymaga szczególnej wiedzy i doświadczenia. Jest to nie tylko kwestia ochrony wartości historycznych budynku, ale przede wszystkim umiejętności rozpoznania jego rzeczywistego stanu technicznego i bezpiecznego prowadzenia robót w warunkach niepełnej wiedzy o istniejącej konstrukcji. Podczas takich prac konstruktor i kierownik robót muszą być przygotowani na sytuacje, w których po odkryciu kolejnych elementów konieczna jest natychmiastowa zmiana przyjętego sposobu postępowania i dodatkowe zabezpieczenie konstrukcji.
W przypadku tej kamienicy trzeba również pamiętać o jej złożonej historii. Obiekt powstał jako dwie odrębnie wznoszone części, został później połączony, uległ uszkodzeniu w czasie II wojny światowej i był następnie odbudowywany oraz przebudowywany. Obecny kształt budynku pochodzi zasadniczo z około 1910 roku.
Dlatego na obecnym etapie najbardziej właściwe jest zachowanie ostrożności w formułowaniu ocen. Nie można wykluczyć, że do zdarzenia przyczynił się zbieg kilku niekorzystnych elementów – zarówno związanych ze stanem istniejącej konstrukcji, jak i z prowadzonym procesem remontowym. Odpowiedź na to pytanie wymaga jednak rzetelnej analizy przeprowadzonej przez właściwe służby nadzoru budowlanego, konserwatora zabytków oraz ekspertów, inżynierów budownictwa.
To właśnie takie sytuacje pokazują, że remont zabytku nie jest zwykłym remontem. Jest ingerencją w konstrukcję, której rzeczywiste zachowanie może być częściowo nieznane, dlatego wymaga szczególnej ostrożności, doświadczenia i gotowości do reagowania na bieżąco – podkreśla Filip Pachla, Przewodniczący Okręgowej Rady Małopolskiej OIIB.
Źródło: Inżynier Budownictwa
Redakcja poleca:
- Katastrofa budowlana w Olsztynie. Komentuje przewodniczący W-MOIIB
- Błędy w pracach renowacyjnych na etapie wykonawstwa
- Renowacja obiektów zabytkowych a termomodernizacja – co jest konieczne, a co możliwe?
- Rozbiórka obiektów zabytkowych – problemy, przepisy prawa, przykłady