„W Polsce nigdy jeszcze nie było tylu pieniędzy na budownictwo społeczne” – zauważa Filip Springer w „Tygodniku Powszechnym”. Widać poruszenie na rynku.
fot. stock.adobe.com
- Budownictwo społeczne rośnie w siłę.
- Jest na nie więcej pieniędzy, są też propozycje zmian w prawie.
- Znajduje to już odzwierciedlenie na rynku.
Budownictwo społeczne: historia
Budownictwo społeczne w Polsce rozkwitło po 1995 roku, gdy przyjęto Ustawę o niektórych formach popierania budownictwa mieszkalnego. W szczytowym okresie do użytku oddawano ponad 7 tys. TBS-ów rocznie. Kredyty hipoteczne wyhamowały rynek.
„Odbicie przyszło z pierwszymi rządami PiS. Ogłoszony przez Beatę Szydło program Mieszkanie Plus przywracał nieśmiało finansowanie dla społecznego, ale jednocześnie próbowano eksperymentować z innymi modelami budowy dostępnych mieszkań. Prawdziwy przełom przyszedł dopiero w ubiegłym roku, kiedy rząd Donalda Tuska zwiększył fundusz dopłat na inwestycje prowadzone przez TBS-y z 1 mld do 5 mld rocznie. Z każdym kolejnym rokiem kwota ma rosnąć” – pisze Filip Springer w „Tygodniku Powszechnym”.
Budownictwo społeczne: zmiany w prawie
Inwestycje ruszyły. Tylko w ostatnim miesiącu temat TBS-ów przewinął się w wielu polskich miastach. Nie są to skromne bloczki, a nowoczesne kompleksy mieszkaniowe.
Nowe TBS-y powstaną m.in. w:
• Zamościu: 48 nowych mieszkań przy ul. Sikorskiego,
• Boguchwała: 20 mieszkań przy ul. Reja,
• Piotrków Trybunalski: nowe bloki TBS dla 125 rodzin przy ul. Nowy Świat,
• Gliwice: 39 mieszkań przy ul. Toszeckiej.
Szykują się też zmiany w prawie. „Do wykazu prac rządu trafił projekt ustawy, której głównym celem jest uporządkowanie poszczególnych zasobów mieszkaniowych, uproszczenie procedur uzyskiwania publicznego wsparcia oraz dostosowanie ich dla spółdzielni mieszkaniowych, Towarzystw Budownictwa Społecznego i Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych” – podaje Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
Planowane zmiany to m.in.:
- Środki z budżetu państwa na budowę mieszkań społecznych skierowane zostaną do spółek TBS/SIM oraz do spółdzielni mieszkaniowych bez pośrednictwa gmin, co uprości procedurę ich przydziału.
- Granty na inwestycje mieszkaniowe będą mogły być wsparte preferencyjnymi kredytami udzielanymi przez BGK. Oprocentowanie tych kredytów będzie stałe i wyniesie, w zależności od rodzaju inwestycji, 1% lub 2%. Inwestor będzie miał możliwość zaciągnięcia kredytu na 50 lat, co oznacza dużą zmianę w stosunku do obecnych warunków (30 lat).
- Samorządy otrzymają nowe uprawnienia do zawierania i kontrolowania umów z inwestorami społecznymi. Będą też miały prawo do stosowania środków nadzorczych w przypadku stwierdzenia niewywiązywania się przez nich z obowiązków wobec najemców.
- Wprowadzony zostanie także system weryfikacji dochodowej najemców społecznych zasobów czynszowych. Projekt przewiduje, że osoby o wyższych dochodach będą ponosić koszty najmu w sposób proporcjonalnie wyższy od osób spełniających kryteria dochodowe. Jednocześnie najemcy, których dochody po osiągnieciu wieku emerytalnego spadną, będą mogli liczyć na znaczące obniżki.
- Zmniejszona zostanie wpłata własna wnoszona przez najemców mieszkań społecznych (tzw. partycypacja), która obecnie może wynosić do 30% kosztów budowy najmowanego mieszkania. Projekt zakłada, że będzie to maksymalnie 10% wspomnianych kosztów. Dodatkowo w pewnej puli mieszkań przeznaczonej dla osób, które nie ukończyły 35 lat, taka wpłata nie będzie w ogóle wymagana.
Źródło: Inżynier Budownictwa/Tygodnik Powszechny/gov.pl
Redakcja poleca:
- Mikrokawalerki w Poznaniu. Przełomowa decyzja nadzoru budowlanego
- Potrzeba co najmniej 8 mld euro na mieszkania komunalne i społeczne. ZMP apeluje do premiera o pieniądze
- Będzie łatwiej i szybciej. Przebudowa części lokalnych dróg już bez decyzji środowiskowej
- Więcej pieniędzy dla gmin w programie Mosty dla Regionów. Do wydania prawie 2,5 mld zł