Edward Warchocki to robot-celebryta. Do jakich budynków nie może wchodzić?

19.08.2026

Mamy w Polsce pierwszego robota-celebrytę. Niedawno zrobiło się o nim głośno za sprawą wizyty w bazie Marynarki Wojennej. Wszystko przez nowe przepisy.

 

fot. stock.adobe.com

W tekście:

  • Kim jest Edward Warchocki.
  • Do jakich obiektów nie może wchodzić.
  • Jakie obostrzenia regulują tę kwestię.

Edward Warchocki: o co chodzi?

Najbardziej znany humanoidalny robot w Polsce to Edward Warchocki. Powstał w 2026 roku. Jego twórcami są Radosław Grzelaczyk i Bartosz Idzik, którzy wcześniej zajmowali się kryptowalutami.

 

– Szukałem od dłuższego czasu rynku, którym mógłbym się zainteresować. Uważam, że rynek robotów humanoidalnych to taki bitcoin po 2 złote. To jest świetna inwestycja dla młodych przedsiębiorców – powiedział Grzelczak w podcaście Bogdana Rymanowskiego „Rymanowski Live”.

 

Robot ma około 130 cm wzrostu i waży blisko 35 kg. Osiąga prędkość do 2 m/s. Działa na bazie modelu Unitree G1 chińskiego przedsiębiorstwa Unitree Robotics. I właśnie w tym problem.

Chińskie pojazdy – nowe przepisy

Edward Warchocki, pomimo krótkiej kariery, dorobił się już statusu robota-celebryty. Swoją obecnością uświetnia rozmaite uroczystości. W marcu 2026 roku gościł m.in. w sejmie. W sierpniu pojawił się w bazie Marynarki Wojennej. To wzbudziło duże emocje. Internauci punktowali, że chiński robot w polskiej bazie wojskowej to potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski, a od lutego obowiązują nowe przepisy ograniczające obecność chińskich maszyn w obiektach wojskowych.

 

Od lutego 2026 r. obowiązuje zakaz wpuszczania na obszar chronionych obiektów wojskowych pojazdów mechanicznych wyprodukowanych w Chinach. To decyzja Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

 

W komunikacie przesłanym PAP rzecznik stacjonującej w Świnoujściu Flotylli komandor podporucznik Grzegorz Lewandowski ocenił, że ograniczenia związane z poruszaniem się chińskich pojazdów po jednostkach wojskowych „nie mają zastosowania do tej sytuacji”, bo „robot nie poruszał się po terenie jednostki, a jego obecność została ograniczona do konkretnego, wcześniej określonego miejsca według scenariusza i czasu realizacji nagrania”. Podkreślił również, że „robot został dostarczony na miejsce, uruchomiony dopiero w miejscu nagrania, przez cały czas pozostając pod kontrolą, a następnie został wyłączony w tym samym miejscu, po zakończeniu nagrań”.

 

Warto wiedzieć, że ograniczenia dla chińskich pojazdów w polskich obiektach wojskowych „nie dotyczą obiektów wojskowych o charakterze powszechnie dostępnym, takich jak szpitale, przychodnie, biblioteki, prokuratury czy kluby garnizonowe”.

 

Źródło: Inżynier Budownictwa/defence24.pl

 

Redakcja poleca: