Kontrola NIK ujawniła duże nieprawidłowości w przeciwdziałaniu powstawania samowoli budowlanych w województwie pomorskim. „To wierzchołek góry lodowej” – podkreślają kontrolerzy.

fot. stock.adobe.com
W tekście:
- Co sprawdzała NIK.
- Jakie nieprawidłowości ujawniła kontrola.
- Jakie są wnioski.
Samowole budowlane na Pomorzu
Samowole budowlane to narastający problem – zauważa Naczelna Izba Kontroli. „Wzrasta zapotrzebowanie na indywidualny wypoczynek, a to powoduje zabudowywanie kolejnych nieruchomości, często niezgodnie z przepisami i w miejscach niepodłączonych do infrastruktury zapewniającej dostawę mediów i odbiór nieczystości. By ominąć przepisy, właściciele stawiają tam obiekty pozornie tymczasowe – domki letniskowe czy przyczepy kempingowe” – czytamy na stronie NIK.
Tego typu działania powodują degradację środowiska oraz zakłócenie równowagi między potrzebą ochrony środowiska, a potrzebą użytkowania tych terenów w celach turystycznych i rekreacyjnych, co, jak zauważa NIK, jest sprzeczne z zasadą zrównoważonego kształtowania ładu przestrzennego.
Najwyższa Izba Kontroli postanowiła sprawdzić, jak samorządy i nadzór budowalny w województwie pomorskim radzą sobie z nielegalnymi inwestycjami w atrakcyjnych turystycznie miejscach.
Kontrola NIK na Pomorzu
„W okresie objętym kontrolą (styczeń 2020-sierpień 2025) urzędnicy nie działali ani prawidłowo, ani skutecznie. Do tego stopnia, że kontrolerzy Izby ujawnili nieprawidłowości nie tylko na działkach prywatnych, ale również na tych, które były własnością gmin” – zauważa Naczelna Izba Kontroli.
Zdaniem NIK wynikało to rozproszonej odpowiedzialności. „Mimo prawnych możliwości i obowiązków ani samorządy, ani nadzór budowalny nie poczuwały się do odpowiedzialności za identyfikowanie samowoli budowlanych, a przez to także do przeciwdziałania ich powstawaniu. Takie zaniechania prowadziły nie tylko do nieuprawnionego ingerowania w ład przestrzenny, ale także stwarzały zagrożenia dla przyrody i środowiska” – czytamy.
Kto sprawdza samowole budowlane?
Gminy najczęściej ograniczały się do składania zawiadomień do organów nadzoru budowlanego o możliwości wystąpienia samowoli budowlanej w jednostkowych przypadkach. Z kolei powiatowi inspektorzy nadzoru budowlanego przeprowadzali kontrole wyłącznie po otrzymaniu informacji o nieprawidłowościach, a ich zakres był niewspółmierny do zidentyfikowanej potencjalnej skali zjawiska.
Kontroli nie planowały także starostwa, skutkiem czego nie prowadzono ich wcale albo miały charakter doraźny i nie zawsze były rzetelne. Sprawdzano głównie to, czy właściciele, którzy otrzymali decyzję o rozbiórce tymczasowych obiektów budowlanych, wywiązali się z tego obowiązku. W ujawnionych przypadkach samowoli budowlanej postępowania były prowadzone przewlekle, a decyzje nakazujące rozbiórkę obiektów tymczasowych nie zawsze były egzekwowane.
Przeprowadzona w 2025 r. częściowa inwentaryzacja terenów należących do gmin Władysławowo i Krokowa wykazała 1044 przypadki potencjalnych samowoli, czego skutkiem było złożenie tylko w 2025 r. w sumie 567 zgłoszeń do nadzoru budowlanego. Dla porównania – przez pięć lat w okresie od 2020 r. do końca 2024 r. takich zgłoszeń było w sumie 47.
Wnioski do wójtów i burmistrzów – wprowadzenie mechanizmów umożliwiających identyfikowanie podejrzeń samowoli budowlanych w związku z wykonywaniem zadań dotyczących m.in:
- opodatkowania podatkiem od nieruchomości,
- przyłączania do gminnej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej oraz objęcia gminnym system odbioru odpadów komunalnych,
- kontroli realizacji obowiązków wynikających z ustawy o utrzymaniu czystości,
- wydawania zezwoleń na sprzedaż alkoholu.
Źródło: Inżynier Budownictwa/nik.gov.pl
Redakcja poleca:
- Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego powołany
- Twarde koszty miękkich błędów
- Kierownik budowy „uwięziony” na budowie
- Finansowa odpowiedzialność pracownika



