O kierunkach transformacji energetycznej w Polsce, roli odnawialnych źródeł energii, magazynów energii oraz wyzwaniach regulacyjnych i technologicznych rozmawiamy z dr. hab. inż. Arkadiuszem Węglarzem, prof. Politechniki Warszawskiej, doradcą zarządu ds. gospodarki niskoemisyjnej w Krajowej Agencji Poszanowania Energii S.A. oraz wiceprezesem zarządu Zrzeszenia Audytorów Energetycznych.
Jaką rolę – z perspektywy KAPE – odgrywa sektor budownictwa w transformacji energetycznej Polski do 2030 i 2050 r., w szczególności w zakresie efektywności energetycznej i OZE?
W ocenie Krajowej Agencji Poszanowania Energii (KAPE) sektor budownictwa jest kluczowym, a zarazem jednym z najtrudniejszych obszarów w transformacji energetycznej Polski. Pełni on rolę głównego konsumenta energii finalnej, co oznacza, że jego niskoemisyjna modernizacja jest warunkiem koniecznym do osiągnięcia celów unijnych i krajowych na lata 2030–2050. KAPE stawia na zintegrowane podejście do dekarbonizacji budownictwa, zgodnie z zasadą „efektywność energetyczna przede wszystkim” (ang. Energy Efficiency First): najpierw radykalna poprawa efektywności energetycznej, a następnie integracja z OZE.
Do 2030 r. priorytetem jest szybkie zmniejszenie zapotrzebowania na energię, co wpisuje się w unijne ramy klimatyczne. KAPE (jako koordynator/partner) brała udział w przygotowaniu dokumentów takich jak: Długoterminowa Strategia Renowacji Budynków (DSRB) oraz projekt Krajowego Planu Renowacji Budynków (KPRB).
Do 2050 r. celem jest przekształcenie zasobów budowlanych w zeroemisyjne. Konieczne jest odejście od paliw kopalnych na rzecz bezemisyjnych, lokalnych (budynkowych) źródeł ciepła oraz ciepłownictwa systemowego opartego na OZE, kogeneracji i cieple odpadowym. Budynki powinny być aktywnymi elementami systemu energetycznego, a nie tylko odbiorcami energii. Zgodnie z dyrektywą EPBD sektor budownictwa ma stwarzać warunki do montażu na dachach obiektów urządzeń wykorzystujących energię słoneczną. Kolejnym wyzwaniem jest integracja instalacji pomp ciepła, magazynów energii i ładowarek do samochodów elektrycznych (elektromobilność) w budynkach oraz wdrożenie inteligentnego zarządzania energią (smart building), aby dopasować zużycie energii do jej produkcji z OZE. W KAPE realizujemy projekty podnoszenia kwalifikacji instalatorów OZE oraz pracowników budowlanych, aby poprawić proces projektowania i realizacji nowych inwestycji, a także modernizacji budynków. Prowadzimy też doradztwo dotyczące inwestycji w głęboką termomodernizację, promując nowoczesne formy finansowania tych przedsięwzięć (np. formuła EPC-ESCO).
Na ile obecne przepisy techniczno-budowlane oraz system planowania przestrzennego uwzględniają potrzeby rozwoju rozproszonych źródeł energii i infrastruktury OZE?
Obecne przepisy techniczno-budowlane i system planowania przestrzennego są w trakcie głębokiej reformy, której celem jest usuwanie barier dla rozwoju OZE przy jednoczesnym wprowadzaniu nowych ograniczeń dla dużych instalacji. Kluczowe zmiany koncentrują się na przyspieszeniu procedur administracyjnych oraz nowym podziale kompetencji gminnych.
System planowania przestrzennego przechodzi od modelu opartego na studium zagospodarowania przestrzennego do planów ogólnych gmin, co bezpośrednio wpływa na inwestycje w OZE. Duże instalacje fotowoltaiczne (o mocy powyżej 1 MW) oraz elektrownie wiatrowe (o mocy powyżej 50 kW) wymagają aktualnie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (dalej: MPZP). Z kolei od lipca 2026 r. wydawanie decyzji o warunkach zabudowy (WZ) będzie możliwe wyłącznie w zgodzie z nowym planem ogólnym. Jego brak w gminie zablokuje możliwość lokalizowania większych instalacji OZE. W planach ogólnych instalacje te będą dopuszczalne głównie w określonych strefach, np. gospodarczych i infrastrukturalnych.
Ponadto wdrażana właśnie dyrektywa RED III wprowadza mechanizm mający na celu radykalne skrócenie procedur. Na przykład na wyznaczonych obszarach przyspieszonego rozwoju OZE (OPRO) czas wydawania zezwoleń dla farm wiatrowych i fotowoltaicznych nie może przekroczyć 12 miesięcy. Inwestycje na tych terenach, co do zasady, mają być zwolnione z obowiązku uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o ile spełniają określone standardy. OPRO mają być wyznaczane na terenach o najmniejszym konflikcie środowiskowym, takich jak obszary poprzemysłowe, zdegradowane czy dachy budynków. Obowiązujące i planowane wymagania określone w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie wymuszają na projektantach stosowanie rozwiązań zapewniających niskie zapotrzebowanie na energię pierwotną (EP). W praktyce sprawia to, że montaż mikroinstalacji OZE (np. pompy ciepła i fotowoltaiki) staje się niemal niezbędny w nowym budownictwie. Magazyny energii o pojemności powyżej 2000 kWh wymagają pozwolenia na budowę i są traktowane jako kluczowa infrastruktura techniczna, podczas gdy mniejsze jednostki podlegają uproszczonym procedurom.
>>> Transformacja energetyczna polskiej gospodarki potrwa co najmniej 20 lat
>>> Nowoczesny system elektroenergetyczny jako krwiobieg gospodarki
>>> Wartość największych inwestycji energetyczno-przemysłowych w Polsce wynosi 633 mld zł
>>> Ustawa o strategicznych inwestycjach w sieci przesyłowe – wybrane zagadnienia
Jakie są dziś, Pana zdaniem, największe ograniczenia rozwoju lądowej energetyki wiatrowej w Polsce?
Rozwój lądowej energetyki wiatrowej w naszym kraju w 2026 r., mimo dużego potencjału i zapotrzebowania na tanią energię, napotyka na poważne bariery, z których największą jest ograniczona dostępność gruntów oraz problemy sieciowe. Niewydolna infrastruktura sieciowa sprawia, że pozyskanie warunków przyłączenia dla nowych farm wiatrowych jest trudne i czasochłonne. Mimo zapowiedzi o skróceniu procedur procesy uzyskiwania pozwoleń (lokalizacyjnych, środowiskowych) są nadal długotrwałe. Kolejne wyzwania to lokalne sprzeciwy mieszkańców oraz przewlekłe procesy tworzenia MPZP w gminach.
Wraz ze starzeniem się polskich farm wiatrowych wyzwaniem staje się również ich modernizacja. Wymaga ona ponownego przejścia przez całą, rygorystyczną procedurę administracyjną, w tym ocenę oddziaływania na środowisko, co spowalnia wymianę starych turbin na nowsze i wydajniejsze.

Fot. © snapshotfreddy – stock.adobe.com
Czy repowering farm wiatrowych może stać się jednym z kluczowych kierunków rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce i jakie wyzwania mają największe znaczenie?
Repowering, czyli modernizacja i wymiana starych turbin na nowocześniejsze, może stać się jednym z kluczowych kierunków rozwoju krajowej energetyki wiatrowej, szczególnie ze względu na ograniczoną dostępność terenów pod nowe inwestycje oraz rosnące potrzeby energetyczne.
Pozwala on znacząco zwiększyć moc zainstalowaną i produkcję energii w istniejących lokalizacjach, często przy mniejszej liczbie turbin, co jest korzystne dla środowiska. Wiele pierwszych farm wiatrowych w Polsce powstało w najlepszych lokalizacjach wiatrowych, dlatego ich modernizacja umożliwia efektywniejsze zagospodarowanie potencjału bez zajmowania nowych terenów. Nowoczesne turbiny osiągają współczynnik wykorzystania mocy na poziomie ok. 35–40%, podczas gdy starsze instalacje miały 20–26%. Dodatkowo repowering zwykle spotyka się z mniejszym oporem społecznym niż budowa nowych farm. Dotychczasowe przepisy, w tym rygorystyczna „zasada 10H” (odległość 10-krotności wysokości turbiny od zabudowań), uniemożliwiały lub utrudniały wymianę turbin na wyższe i mocniejsze w tych samych lokalizacjach. Trwają prace nad liberalizacją przepisów, w tym projektowane są tzw. szybkie ścieżki dla repoweringu, zakładające m.in. zmniejszenie wymogów środowiskowych dla inwestycji zwiększających moc o maks. 30%. Modernizacja często wymaga pełnej, wielomiesięcznej procedury środowiskowej, jeśli turbiny są większe lub mają znaczący wpływ na przyrodę (np. hałas, ptaki, nietoperze).
Natomiast przystosowanie istniejącej infrastruktury (fundamentów, przyłączy sieciowych) do obsługi znacznie mocniejszych i większych turbin może być technicznie skomplikowane i kosztowne.
Jaką rolę będą odgrywać wielkoskalowe magazyny energii w stabilizacji systemu elektroenergetycznego przy rosnącym udziale OZE?
Wielkoskalowe magazyny energii, głównie bateryjne systemy BESS (ang. Battery Energy Storage Systems) będą odgrywać kluczową rolę w transformacji energetycznej dla niestabilnych źródeł odnawialnych. Przy rosnącym udziale energii elektrycznej z wiatru i słońca magazyny te zapewnią stabilność systemu, bilansując produkcję z zapotrzebowaniem, zapobiegając przeciążeniom sieci oraz redukując marnotrawstwo czystej energii.
Magazyny gromadzą nadwyżki energii w okresach wysokiej produkcji OZE (np. słoneczne południe, wietrzna noc) i niskiego popytu. Zmagazynowana energia jest oddawana do sieci, gdy zapotrzebowanie przewyższa produkcję, co ogranicza konieczność uruchamiania konwencjonalnych elektrowni szczytowych.
Systemy BESS reagują w ułamku sekundy na nagłe zmiany częstotliwości (np. w przypadku awarii elektrowni), co jest niemożliwe dla tradycyjnych elektrowni. Ponadto magazyny energii pomagają utrzymać odpowiednie parametry jakościowe energii elektrycznej w sieciach, redukując ryzyko awarii. Umieszczane w punktach krytycznych (tzw. wąskich gardłach) pozwalają uniknąć kosztownej rozbudowy infrastruktury przesyłowej. Umożliwiają także ograniczenie tzw. curtailmentu, czyli przymusowego zmniejszania produkcji przez farmy wiatrowe i fotowoltaiczne w momentach nadwyżki energii w sieci. Pełnią również funkcję rezerwowego źródła mocy w sytuacjach awaryjnych.
Dzięki nim odnawialne źródła energii mogą skuteczniej zastępować elektrownie węglowe i gazowe, wspierając proces dekarbonizacji. Wraz ze wzrostem znaczenia energetyki rozproszonej wielkoskalowe magazyny energii stają się niezbędnym narzędziem do stworzenia elastycznego i niezawodnego systemu elektroenergetycznego.
>>> Czy Polsce grozi blackout – czy to tylko czarny scenariusz z nagłówków?
>>> Środki z KPO na modernizację sieci elektroenergetycznej
>>> Niemal 1,4 mld zł na modernizację sieci dystrybucyjnej energii elektrycznej
Jakie są kluczowe wyzwania dotyczące bezpieczeństwa i eksploatacji magazynów energii w kontekście ich dynamicznego rozwoju?
Dynamiczny rozwój magazynów energii jest kluczowy dla transformacji, ale niesie ze sobą szereg wyzwań technicznych i operacyjnych oraz związanych z bezpieczeństwem. Do kluczowych kwestii należy bezpieczeństwo pożarowe oraz techniczne. Główną przyczyną pożarów magazynów energii jest samonapędzająca się reakcja egzotermiczna, w której przegrzanie jednego ogniwa prowadzi do lawinowego uszkodzenia sąsiednich. Pożary baterii litowo-jonowych są niezwykle trudne do ugaszenia. Wymagają ogromnych ilości wody i mogą uwalniać toksyczne substancje. Procesy rozkładu elektrolitu mogą prowadzić do wydzielania palnych i wybuchowych gazów (np. wodoru), co wymaga zaawansowanych systemów wentylacji oraz detekcji. Ryzyko pożaru wzrasta w przypadku błędów montażowych, uszkodzeń mechanicznych ogniw lub zwarć. Dodatkowo istotnym problemem pozostają wyzwania środowiskowe i logistyczne związane z utylizacją uszkodzonych lub zużytych akumulatorów.
Kolejne uwarunkowania wynikają z konieczności dostosowania infrastruktury przesyłowej do szybkiego oddawania i pobierania dużych ilości energii. Długi czas oczekiwania na przyłączenie do sieci dodatkowo ogranicza tempo wdrażania magazynów energii.
Istotnym problemem pozostaje również wrażliwość ogniw na skrajne temperatury – wysokie latem i niskie zimą. Wymusza to stosowanie zaawansowanych systemów chłodzenia i ogrzewania w celu utrzymania ich sprawności.
Dynamiczny rozwój rynku sprzyja ponadto realizacji instalacji przez firmy o ograniczonym doświadczeniu, co zwiększa ryzyko popełniania błędów.
Czy w Polsce potrzebne są wytyczne lub normy projektowe dla magazynów energii jako nowej kategorii infrastruktury energetycznej?
Zdecydowanie tak. Ich brak stanowi obecnie jedną z kluczowych barier dla dynamicznego rozwoju magazynów energii w Polsce. Choć od 7 stycznia 2026 r. obowiązują nowe przepisy Prawa budowlanego, które wprost regulują zasady montażu magazynów energii, branża wciąż wskazuje na potrzebę uszczegółowienia kwestii technicznych, bezpieczeństwa pożarowego oraz cyberbezpieczeństwa.
Obecnie instalacje o większej mocy, czyli 30–300 kWh, wymagają uzgodnień ppoż. Brakuje jednak spójnych, krajowych norm dotyczących systemów gaszenia, lokalizacji magazynów w budynkach oraz wymagań dla urządzeń wykrywających dym lub promieniowanie.
Równolegle rośnie znaczenie bezpieczeństwa cyfrowego – systemy zarządzania energią (EMS) w większych magazynach muszą spełniać unijne wymogi cyberbezpieczeństwa. Potrzebne jest rozróżnienie w wytycznych dla różnych technologii (np. bezpieczniejsze LFP vs. inne technologie litowo-jonowe), aby regulacje nie hamowały innowacji. Branża zwraca uwagę na konieczność jasnego zdefiniowania wymagań technicznych, takich jak: odporność ogniowa pomieszczeń i obudów magazynów, systemy detekcji i automatyki, które odcinają magazyn w przypadku awarii, oraz zgodność techniczna z lokalnymi sieciami dystrybucyjnymi (wymagania OSD). Chociaż przepisy administracyjne (zgłoszenia, pozwolenia) zostały uporządkowane, to konieczne są zestandaryzowane wytyczne projektowe dla zapewnienia bezpieczeństwa oraz ułatwienia pracy projektantom i instalatorom.
Czy tzw. budynki aktywne energetycznie – prosumenckie, wyposażone w OZE i magazyny energii – staną się w przyszłości standardem?
Wszystko na to wskazuje. Budynki aktywne energetycznie nie tylko zużywają energię, lecz także ją wytwarzają, magazynują i inteligentnie zarządzają jej wykorzystaniem. Transformacja ta wynika z unijnych dyrektyw, rosnących cen energii oraz potrzeby stabilizacji sieci elektroenergetycznych.
Od 2030 r. wszystkie nowe budynki w UE (a w przypadku budynków publicznych już od 2028 r.) będą musiały być bezemisyjne (standard ZEB, ang. Zero Emission Buildings).
Magazynowanie energii przestaje być opcją, a staje się koniecznością dla stabilizacji lokalnej sieci i zwiększenia autokonsumpcji. Nowe programy dofinansowań (np. Mój Prąd) uzależniają przyznanie wsparcia od montażu magazynów energii. Przyszłe budynki będą wyposażane w systemy zarządzania energią, które automatycznie decydują o produkcji, magazynowaniu lub sprzedaży energii w oparciu o bieżące ceny rynkowe.
Wzrost cen energii elektrycznej sprawia, że inwestycje w OZE połączone z magazynami energii stają się ekonomicznie uzasadnione, zapewniając ochronę przed podwyżkami i zwiększając bezpieczeństwo energetyczne.
Budynki z OZE oraz magazyny energii będą wspierać system elektroenergetyczny, odciążając go w godzinach szczytu dzięki lokalnej produkcji energii i jej magazynowaniu. Obiekty, które są jedynie pasywnymi odbiorcami energii, znikną z rynku, ustępując miejsca budynkom inteligentnym, bezemisyjnym oraz w pełni zintegrowanym z systemem energetycznym.
Rozmawiała Anna Dębińska
Fot. KAPE S.A.,



