We Wrocławiu na Uniwersytecie Przyrodniczym odbyła się V edycja WaterFolderDay pod hasłem: „Gdzie ludzi łączy woda”. Wydarzenie skupia się wokół tematu wody, odpowiedzialności, inwestycji, technologii oraz zieleni.

Fot. Mikołaj Kołaczek
Konferencję otworzył Tomasz Grochowski, prezes RetencjaPL, mówiąc o wodzie, projektach, urządzeniach, nowych narzędziach, m.in. kalkulatorach na platformie WaterFolder, które rozpoczęły zielono-niebieski kierunek rozwoju platformy. Wśród nowych narzędzi znalazł się kalkulator ogrodów deszczowych czy kalkulator muld i powierzchni infiltracyjnych.
Przy okazji rozwoju platformy WaterFolder warto wspomnieć o partnerach, którzy uwierzyli w potrzebę powstania nowoczesnych narzędzi i zapoczątkowali jej działanie. W tym roku dołączyło do platformy kilku nowych partnerów, dzięki czemu na polskiej wersji jest już dostępnych ponad 20 kalkulatorów wspierających proces doboru urządzeń do inwestycji.
A o tym, jak ważna jest woda w procesie inwestycji, opowiedziała Renata Woźniak-Vecchie w swoim wykładzie inauguracyjnym „Woda jako dobro wspólne w procesie inwestycyjnym”.
Zarządzanie wodami powinno być dziś jednym z kluczowych elementów planowania inwestycji. Odpowiednie potraktowanie wód opadowych w mieście wymaga współpracy m.in. z urbanistami, drogowcami, architektami krajobrazu, zarządzaniem kryzysowym. Jak rozpocząć i kształtować taką współpracę, żeby w miastach żyło się lepiej? Czy jest to w ogóle możliwe i… zgodne z obowiązującym prawem? – na te pytania odpowiedziała prelegentka otwierając V edycję konferencji.

Fot. RetencjaPL
Następnie na czterech salach ruszyły warsztaty. W tym roku na jednej z nich odbyły się trzy debaty.
Pierwsza poświęcona była roli administracji samorządowej w przekładaniu miejskiej polityki wodnej na konkretne decyzje planistyczne, inwestycyjne oraz organizacyjne: od standardów retencji i odwodnienia po współpracę z projektantami, zarządcami infrastruktury, wodociągami oraz inwestorami. Uczestnicy dowiedzieli się, jak wygląda ten proces w Szczecinie, Krakowie, Warszawie czy Wrocławiu. Agnieszka Hobot z Wodnych Spraw rozpoczęła od pytania o to, co jest potrzebne dla mądrej polityki wodnej w mieście. Debatujący wymienili wśród najważniejszych spraw: środki na inwestycje, dokument planistyczny, czas na realizację oraz egzekucję powstałej polityki.
Wobec problemów z suszą i powodziami miejscowe plany zagospodarowania terenu wydają się być niewystarczającym narzędziem kreowania polityki adaptacji miast do zmian klimatu. Ich rolę coraz częściej skutecznie przejmują określane przez zarządców systemów odwodnienia i retencji „warunki na odprowadzanie wód opadowych”. Co można limitować, a czego nie? W drugiej debacie mówiono o tym, jak radzi sobie Gdańsk, Poznań, Kraków oraz Wrocław. Jakie ograniczenia wprowadzają zarządcy, chroniąc sieć przed przeciążeniem? Czy i jak stymuluje to rozwój zielono-niebieskiej infrastruktury? Czy projektanci radzą sobie z nowymi warunkami i jak reagują deweloperzy? Kto sprawdza dotrzymanie warunków i jak wygląda realizacja na budowach? Czy politycy i samorząd rozumieją wagę zmian? W tej debacie szukaliśmy dobrych, skutecznych narzędzi realizowania polityki adaptacji do zmian klimatu oraz skalowania działań na całe miasto.
Trzecia debata „Dialog między branżami – bariery i dobre przykłady współpracy” poświęcona była analizie tego, jak dziś wygląda współpraca pomiędzy kluczowymi uczestnikami procesu inwestycyjnego i zarządzania wodą w mieście. Uczestnicy rozmawiali o najczęstszych trudnościach organizacyjnych, formalnych oraz komunikacyjnych, a także o dobrych praktykach i przykładach skutecznego partnerstwa, które pozwoliły wdrożyć rozwiązania zwiększające retencję oraz bezpieczeństwo wodne.
Debata była okazją do wymiany doświadczeń i spojrzenia na proces inwestycyjny z różnych perspektyw: od planowania i projektowania, przez uzgodnienia administracyjne, po realizację oraz utrzymanie infrastruktury. Rozmowa skoncentrowała się również na tym, jak budować efektywny dialog między branżami i jakie działania są niezbędne, aby w polskich miastach powstawało więcej projektów retencyjnych oraz rozwiązań opartych na naturze, poprawiających bezpieczeństwo i jakość życia mieszkańców.
Debaty przedzielały wykłady dotyczące spraw formalno-prawnych. Rozmawiano o pozwoleniach wodnoprawnych, PFU czy odpowiedzialności prawnej. Swoim doświadczeniem podzielili się Lucyna Osuch-Chacińska, Adam Stępkowski oraz Jędrzej Bujny.
W drugiej sali królowała zielono-niebieska infrastruktura, dlatego tę sesję rozpoczęła Monika Pec-Święcicka z Zarządu Zieleni we Wrocławiu, który był w tym roku współgospodarzem konferencji. Jak zagospodarować wodę, zanim – jeżeli w ogóle – trafi do kanalizacji deszczowej, Pani Monika pokazywała na przykładach z Wrocławia. Dużym zainteresowaniem cieszył się wykład Ewy Burszty-Adamik, która próbowała odpowiedzieć na pytanie, czy zielono-niebieska infrastruktura działa.

Fot. RetencjaPL
Trzecia sala warsztatowa to szkolenia wokół infrastruktury. Dotyczyły one m.in. tematyki pompowni i zbiorników retencyjnych. Pierwsza część zakończyła się problematyką odwodnień liniowych, a podczas drugiej można było poznać doświadczenia projektantów z Port Polska oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Na czwartej sali rozmawiano o nowych technologiach, m.in. o potrzebie modelowania hydrodynamicznego. Zaprezentowano platformę WaterFolderConnect. To rozwiązanie, które nie tylko usprawnia proces projektowy, ale również przyśpiesza kluczowe obliczenia, dobór konkretnych elementów sieci, symulowanie z użyciem różnych scenariuszy opadowych i generowanie optymalnych wariantów rozwiązań. Wśród zaprezentowanych technologii był również program COOLCITY Design.
Drugi dzień konferencji to warsztaty praktyczne w terenie. Uczestnicy mieli możliwość wyboru pomiędzy Hydropolis – centrum wiedzy o wodzie, rozwiązaniach do badania jej przepływu, rzekach oraz rozwiązaniach hydrotechnicznych czy zielono-niebieskiej infrastruktury w mieście oraz parkach.
Więcej na: waterfolder.com

Czytaj także:
Retencja na terenach zurbanizowanych
Retencja korytowa w walce z suszą



