Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Kto wybuduje drugą linię metra?

04.12.2007

Sześć konsorcjów walczy o kontrakt na budowę drugiej linii metra w Warszawie, który jest wart ok. 3,5 mld zł.

Wczoraj przed południem przedstawiciele konsorcjów (Alpine Bau Deutschland AG, Dragados SA, VINCI Constructions Grands Projekts, Mostostal Warszawa, Ferrovial Agroman, China National Cooperation For Overseas Economic Cooperation) ubiegających się o to gigantyczne zamówienie dostarczyli do siedziby Metra Warszawskiego wstępne oferty. Spośród nich w ciągu najbliższych kilku tygodni Metro wybierze pięć firm, które mogą się pochwalić największym doświadczeniem przy tego typu realizacjach. Następnie z każdą z nich będą prowadzone negocjacje. Jak informuje Grzegorz Żurawski, rzecznik Metra Warszawskiego – Chodzi o to, żeby ustalić ostatecznie szczegóły, np. co do sposobu budowy. Dzięki temu w przyszłości będzie można uniknąć protestów. A potem zostanie już tylko składanie ostatecznych ofert i wybór firm.
Mniej optymistycznie patrzy na sprawę Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, który twierdzi, że przy takim kontrakcie trudno będzie uniknąć protestów. – Im droższe zlecenie, tym częściej przegrane firmy chcą się odwoływać – mówi.
Stąd też jeżeli wyniknęły jakieś nieprzewidziane trudności, to mogą być problemy z dotrzymaniem terminów zakładanych przez szefów Metra Warszawskiego, którzy umowę na budowę metra chcieliby podpisać na przełomie marca i kwietnia 2008 roku. W przypadku jeśli podpisanie umowy przesunęłoby się w czasie, to szybkie tarcze nie wydrążyłyby całego odcinka przed rozgrywkami Euro 2012, a jedna z nowych stacji ma się znajdować jest w pobliżu Stadionu Narodowego. Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz, który jest odpowiedzialny za tę inwestycję jest na razie optymistą, jak powiedział wczoraj Gazecie Wyborczej - na razie nie ma żadnego poślizgu. Nie przesunął się termin zgłaszania ofert. Mam nadzieję, że będzie tak dalej.
Na razie pozostaje więc oczekiwanie na zwycięzcę przetargu.

Źródło (tekst): Gazeta Wyborcza

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube