Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Innowacyjne parki wodne pomagają w małej retencji

18.01.2019

Edukacyjne parki wodne z powodzeniem funkcjonują za granicą, między innymi w Pradze, Wiedniu czy Niemczech. Najczęściej są one miejscem zabaw z wodą.

Wodne place zabaw można jednak wzbogacić o aspekt edukacyjny, pokazujący, jak ważna jest woda w naszym otoczeniu, dlaczego warto ją oszczędzać, jak wygląda obieg wody w przyrodzie. Zagospodarowują nadmiar wód opadowych, pokazują rolę małej retencji. To bardzo innowacyjne podejście. Dzięki mądrym posunięciom władz samorządowych takie parki, łączące zabawę i edukację, mogą pojawić się też u nas.

 

 

– Taki park to nie tylko świetna zabawa, ale i sposób na zagospodarowanie wód deszczowych i zmniejszenie odpływu wód powierzchniowych w celu ochrony i odbudowy zasobów wodnych. To nic innego jak zwiększenie na terenie zurbanizowanym małej retencji, o której wiemy, że odgrywa kluczową rolę w zapobieganiu powodziom, podtopieniom, ale także suszy. Niekorzystne zmiany klimatyczne, w tym pojawiające się zwłaszcza w ostatnich latach długie okresy bez opadów i następujące po nich gwałtowne nawałnice deszczu, podnoszą znaczenie małej retencji. Idea edukacyjnych parków wodnych jest niesłychanie innowacyjna i godna upowszechniania – mówi Andrzej Osiński, ekspert RETENCJAPL.

 

Edukacyjny park wodny może przybierać najróżniejsze oblicza. Może to być, jak w Parku van der Stoela w Pradze, sztuczny strumyk w kamiennym korycie. Dzieci bawią się w tym strumyku, który ma wiele rozgałęzień i w którym można kierować wodę do różnych odnóg przy pomocy miniaturowych urządzeń hydrotechnicznych. Co jakiś czas strumyk natrafia na przeszkody – tworzy wodospady, wiry, obraca młynek. Czasem musi zmienić bieg, bo ktoś zamknął przepływ, innym razem zatrzymuje się na zaporze. Na końcu strumyka jest zbiornik, który dzieci mogą opróżniać i napełniać jednym kurkiem. I to, co najważniejsze – nie ma tam żadnych ogrodzeń, strumyk znajduje się na środku głównej alei spacerowej, a miejsce na park, który znajduje się w naturalnym zagłębieniu terenu, zostało wybrane bardzo starannie. Pomysły na urządzenia do zabawy w takim parku są nieograniczone. Z wodą można zrobić wszystko, popłynie tam, gdzie skieruje ją spadek, można ją zatrzymywać i spiętrzać lub przy pomocy zapory. Dzięki śrubie Archimedesa można ją  przetransportować w górę.

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube