Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Co inżynier budownictwa powinien wiedzieć o osuszaniu budynków

26.04.2019

Osuszanie budynku nie jest nigdy wynikiem rzekomego oddziaływania bezprzewodowej elektroosmozy.

 

Wilgoć w budynku bezspornie stanowi poważny problem zarówno zdrowotny, jak i techniczny. Nie bez powodu Amerykanie zagrzybione domy nazywają „białaczkowymi”. Wysiłki podejmowane przez mieszkańców mające na celu pozbycie się wilgoci, i to dosłownie za wszelką cenę, są więc w pełni uzasadnione. Rynek budowlany oferuje wiele różnorodnych sposobów postępowania. Do sprawdzonych metod zalicza się odkopanie budynku do poziomu ław i wykonanie przeciwwilgociowych blokad poziomych i pionowych. Niejednokrotnie zachodzi również konieczność wykonania drenażu, reprofilacji przyległego terenu i usprawnienia systemu odprowadzenia wód opadowych. Dla wielu inwestorów są to jednak zbyt skomplikowane i kosztochłonne prace. Poszukuje się więc sposobów mniej uciążliwych i oczywiście tańszych.

W internecie można znaleźć oferty na superskuteczne osuszenie budynku bez jakiejkolwiek ingerencji w jego strukturę. Jest to trafne wyczucie rynku i wyjście naprzeciw oczekiwaniom klientów. Jeśli stoi za tym czysto hipotetyczna obietnica zwrotu w całości poniesionych kosztów w przypadku braku skuteczności, to decyzja jest w zasadzie podjęta. Rozpoczyna się osuszanie, a podekscytowani mieszkańcy, patrząc na dziwne urządzenia, czują się uprzywilejowanymi i wtajemniczonymi wybrańcami - tak jakby przeszli inicjację. Po upływie około roku zaczyna się pojawiać zniecierpliwienie i frustracja spowodowana brakiem jakichkolwiek efektów. Jeśli w projekcie były wykorzystane dotacje unijne, to wiadomo, że nawet sugerowanie braku skuteczności osuszania byłoby podcinaniem gałęzi, na której siedzą decydenci. Zapada więc administracyjna decyzja, że w budynku jest sucho i tak ma być w całym okresie trwania projektu. Autorowi zdarzało się wykonywać ekspertyzy takich budynków potwierdzające wysoki stan zawilgocenia, które niestety trafiały do sejfu (na szczęście były to sporadyczne przypadki). Spotykał się również z poważnie wygłaszanymi wyjaśnieniami inwestorów, że są zadowoleni z zainstalowania osuszaczy bezprzewodowych, „bo w przeciwnym razie budynki rozpadłyby się i nie byłoby czego osuszać tradycyjnymi metodami”.

 

© Dmitrii - Adobestock.com

 

Zawilgacanie kapilarno-porowatej struktury murów najczęściej jest spowodowane kapilarnym podciąganiem wód gruntowych na skutek braku izolacji wodochronnych lub ich technicznego zużycia.

Zjawisko zawilgacania kapilarnego jest dobrze rozpoznane naukowo, wokół wody jednak, która nawet przez inżynierów chętnie jest uznawana za płyn bardzo zagadkowy, dość łatwo wytworzyć otoczkę tajemniczości. Pojawiają się więc manipulacje i różne wyniki rzekomych badań, opiniowane nawet przez profesorów, którym zasada zachowania energii kojarzy się głównie z koniecznością zabrania kanapek na długą wycieczkę i którzy pozyskali (w zaufaniu) pewne informacje od dostawców, że podciąganie kapilarne można skutecznie powstrzymać bezinwazyjnie, i to również bez nakładu energii. Zamęt skutkuje stale narastającym utrwalaniem fałszywej interpretacji oczywistych zjawisk, a to sprawia, że rezygnuje się ze skutecznych działań technicznych ochrony budynków przed wilgocią na rzecz pseudonauki, ezoteryki czy po prostu kanciarstwa.

Do niedawna rytuał wieszania pod sufitami wiklinowych koszy, skrzynek, kul, puszek itd. autor traktował jako weselszą i mniej szkodliwą odmianę zarabiania pieniędzy „metodą na wnuczka”, gra toczy się jednak o duże pieniądze, a rozmiar tego zjawiska stopniowo zaczyna przybierać na sile. Z racji swojej profesji uczestniczą w niej również inżynierowie budownictwa - najczęściej zagubieni i niedoinformowani, którzy na pytanie, czy to działa, odpowiadają: na dwoje babka wróżyła - podobno gdzieś zadziałało. Warto więc przytoczyć kilka istotnych informacji i wyjaśnić techniczne szczegóły dotyczące transportu wody w murach, tak aby mieć jasny pogląd na ten techniczny problem.

 

Czytaj też: Jak osuszyć budynek z wilgoci kapilarnej

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube

Profil na Google+