Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Innowacyjne spojrzenie na praktyki dla studentów budownictwa

16.05.2019

Rynek pracy docenia praktyczną naukę zawodu. Czy podczas nauki studenci budownictwa korzystają z efektywnego przebiegu praktyk? Czy stworzenie Międzyuczelnianego Centrum Praktyk Studenckich przyczyni się do poprawy tej sytuacji?

 

Przeszło 40 lat pracuję w budownictwie. Kilkanaście lat jako kierownik budowy. Potem na wyższych stanowiskach technicznych. W końcu na własny rachunek. W tym czasie miałem kontakty z praktykantami i absolwentami wyższych uczelni technicznych. Poznałem ich zakres wiedzy teoretycznej i praktycznej oraz braki w ich przygotowaniu do pracy zawodowej, które mogłyby nie zaistnieć przy odpowiedniej organizacji praktyk studenckich.

Mówiąc obiektywnie, praktyki dla studentów budownictwa nie byty traktowane poważnie zarówno przez uczelnie i firmy budowlane, jak i przez samych studentów.

Obie strony traktowały je jako ustawowy obowiązek, a nie możliwość doskonalenia wiedzy i praktycznych umiejętności. Zakłady pracy, w których odbywały się praktyki dla studentów budownictwa, nie miały możliwości utworzenia optymalnych warunków dla nauki zawodu. Również to się im nie opłacało. Studenci mieli świadomość faktu, że nie są ważnym elementem wykonywanych robót, zwykle stanowili nawet pewien problem dla jednostki, w której się znaleźli. W sumie skutkowało to tym, że późniejsi absolwenci po podjęciu pracy uczyli się dopiero wszystkiego, co mogli opanować już wcześniej w czasie odbywanych praktyk. Nie zamierzam krytykować tej sytuacji, chcę natomiast zaproponować nową organizację i sposób przeprowadzania praktyk studenckich w formie, która spełnia warunek innowacyjności w rozumieniu unijnych wymogów.

 

Zobacz tekże: Praca w budownictwie - raport specjalny

 

 

Praktyki dla studentów budownictwa - pomysły na zmiany

 

Obecnie, gdy docenia się znaczenie praktycznej nauki zawodu, należy stworzyć warunki do efektywnego przebiegu praktyk studenckich. Ma to również umocowanie w dualnych szkołach proponowanych przez wicepremiera J. Gowina.


Ponieważ uczelnie techniczne nie są w stanie samodzielnie tworzyć optymalnej infrastruktury praktyk studenckich (czego dowiedziałem się podczas rozmów w trzech politechnikach), proponuję utworzenie Międzyuczelnianego Centrum Praktyk Studenckich (MCPS). Byłoby ono wyposażone we wszystko, co zapewniłoby studentom prawdziwe warunki do realizacji uzgodnionego z uczelniami programu praktycznego nauczania. Przewiduję, że instytucja ta mogłaby w ciągu jednego roku zapewnić warunki dla co najmniej czterech ekip studenckich z poszczególnych uczelni. Przykładowo, wydziały budownictwa uczelni z północno-zachodniej części kraju znalazłyby tam możliwość realizacji swoich praktyk studenckich. Jest to około 1/4 powierzchni Polski.

 

Na podstawie znanych mi warunków terytorialnych już obecnie byłoby możliwe tworzenie MCPS. Można przyjąć założenie, że zdobyte doświadczenia byłyby wprowadzane w pozostałej części kraju z ewentualnymi korzystnymi zmianami.

 

Ponadto studenci uczestniczyliby również w budowie domów nie jako obserwatorzy lub wykonawcy podrzędnych czynności budowlanych, lecz jako autentyczni wykonawcy rzeczywistych elementów budowy. Program mój przewiduje stosowny zakres prac dla określonego roku studiów i skoordynowany jest ze zdobywaną aktualnie wiedzą teoretyczną.

Ważne jest, by tak skorelować praktykę z wiedzą, aby zagadnienie przepracować również praktycznie.

I tak student pierwszego roku uczestniczyłby w innych pracach aniżeli student drugiego i kolejnego roku. Byłoby też dobrze, gdyby się udało tak skorelować praktykę z wiedzą teoretyczną, aby w danym roku akademickim określone zagadnienie zostało przepracowane (poznane) również praktycznie. Projektowane Międzyuczelniane Centrum Praktyk Studenckich składałoby się z trzech segmentów.

 

Pierwszy to zaplecze socjalne, czyli internat, stołówka, oraz uniwersalna sala wykładowa z możliwością prezentowania filmów i pokazów technologicznych.

 

Drugi to obiekty przestrzenne typu namioty, np. takie jakie się znajdują nad krytymi boiskami tenisa ziemnego. Znalazłyby się w nim wszystkie materiały, narzędzia i sprzęt obecnie stosowany w budownictwie oraz do całej produkcji pomocniczej, typu stolarnie, ślusarnie, betoniarnie itp. Następny namiotowy obiekt tego typu pomieściłby całe elementy budynku, przykładowo: stropy, konstrukcję dachu, z możliwością budowania rozbieralnych elementów modelowego domu. Niezależnie od pory roku i warunków atmosferycznych. Wszystko po to, aby na rzeczywistej budowie studenci mieli wyobrażenie o pracach, które przyjdzie im wykonywać podczas realnej budowy domu.

 

Trzeci segment to plac budowy, na którym byłyby realizowane obiekty budownictwa jednorodzinnego. Uczestnicy budowaliby te obiekty od pierwszych prac przygotowawczych aż do kompletnego zakończenia obiektu. Po to, aby studenci poznali wszystkie rodzaje prac budowlanych, poczynając od geodezyjnego wytyczenia przyszłego obiektu, przez wykonanie ławic, wykopów, fundamentów i tak dalej aż do końcowych robót malarskich wewnątrz na zewnątrz obiektu. Prace byłyby wykonywane wyłącznie przez studentów pod okiem odpowiednio przygotowanych instruktorów. Realizacja przykładowego domu jednorodzinnego posiada ten niezaprzeczalny walor, że występują tutaj dosłownie prawie wszystkie prace i technologie budowlane.

 

Na ostatnim roku praktyk studenci opanowaliby również umiejętność kierowania budową i organizacji zaplecza.

 

Dotychczas nie spotkałem się z tym, aby student na przestrzeni całych studiów miał okazję chociażby tylko zapoznać się ze wszystkimi pracami budowlanymi. Zwykle były to tylko fragmenty prac, które akurat w czasie trwania praktyki były realizowane przez firmę budowlaną.

 

Proponowany program praktycznej nauki w moim wyobrażeniu powinien skutkować tym, że absolwent uczelni, w zasadzie zaraz po studiach, mógłby założyć własną firmę budowlaną lub stać się kompetentnym pracownikiem w innym dużym zakładzie. Sądzę, że czytający tę wypowiedź mogą uważać, że moja propozycja jest bardzo kosztowana. Otóż dokonałem porównania finansowego, z którego wynika, że pierwszy i drugi segment proponowanego MCPS kosztowałby prawie tyle samo co laboratorium w jednej uczelni.

 

Ze względu na ograniczoną objętość tego opracowania nie mogę przedstawić wszystkich szczegółów. Proponuję więc, aby rozpocząć dyskusję na ten temat w szeroko rozumianym środowisku budowlanym.

 

Kazimierz Błaszczyński

 

Przeczytaj: Samodzielne funkcje techniczne w budownictwie. Rozporządzenie

 

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube