Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Co nakazuje rozporządzenie

26.01.2017

Prawie pięć lat temu ukazało się rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadawiania obiektów budowlanych (Dz.U. 2012 poz. 463).

Z rozmów z inżynierami oraz z lektury publikacji branżowych można wysnuć wniosek, że temat poruszony w rozporządzeniu nadal nie został dokładnie zgłębiony przez część środowiska.

Na początku przypomnę te zapisy rozporządzenia, które nie są kontrowersyjne.

Rozporządzenie precyzuje ustalanie geotechnicznych warunków posadowienia obiektów budowlanych, podział warunków gruntowych oraz kategorie geotechniczne obiektów budowlanych. Precyzuje również zakres wymaganych badań gruntowych w zależności od kategorii geotechnicznej obiektu.

W rozporządzeniu w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadawiania obiektów budowlanych wprowadzono wymóg opracowania dla obiektów wszystkich kategorii geotechnicznych opinii geotechnicznej oraz dla wyższych kategorii geotechnicznych - również obowiązek sporządzenia badań geotechnicznych i projektu geotechnicznego, dla ekstremalnych zaś warunków gruntowych - dodatkowo opracowanie dokumentacji geologiczno-inżynierskiej.

Problematyczna jest treść niektórych zapisów rozporządzenia podających szczegółowe wymagania odnośnie do wymienionych opracowań, opartych na przytoczonych w rozporządzeniu normach, a mianowicie § 6 pkt 8, gdzie narzucono konieczność pobierania próbek gruntu zgodnie z Eurokodem 7, w § 9 określono, na podstawie Eurokodu 7, wymogi odnośnie do zawartości dokumentacji badań podłoża gruntowego, a w § 10 określono według zapisów zawartych w Eurokodzie 7 wymogi dotyczące zawartości projektu geotechnicznego.

W projekcie tego rozporządzenia z dnia 9 marca 2012 r. z powyższych odniesień normowych jest wyłącznie wymóg pobierania próbek gruntu zgodnie z Eurokodem 7. Natomiast we wcześniejszym projekcie z dnia 1 grudnia 2011 r. nie ma w ogóle odniesień do PN - ani do Eurokodów, ani do norm branżowych.

W ostatecznej i obowiązującej wersji rozporządzenie § 6 narzuca wprost konieczność pobierania próbek zgodnie z Eurokodem 7, pozostałe zapisy można odczytywać jako informacyjne - nienarzucające konieczności wykonania opracowań według Eurokodu 7, lecz wyłącznie szczegółowo określające wymagania odnośnie do niezbędnej zawartości opracowań, przepisane z Eurokodu 7, z podaniem źródła cytowania. Powszechnie spotyka się jednak interpretację, że opracowania te na mocy tego rozporządzenia mają zawierać nie tylko rozdziały określone w Eurokodzie, ale i być wykonane w całości według Eurokodu 7. Zdanie takie reprezentuje chociażby Polski Komitet Geotechniki w swoim stanowisku w sprawie różnych sposobów interpretacji rozporządzenia, datowanym na 6 grudnia 2012 r.

Fot. Rafa Irusta - Fotolia.com

W przypadku trzeciej kategorii geotechnicznej oraz drugiej kategorii w złożonych warunkach gruntowych wprowadzono dodatkowo wymóg opracowania dokumentacji geologiczno-inżynierskiej zgodnie z ustawą - Prawo geologiczne i górnicze, co zgodnie z opinią Polskiego Komitetu Geotechniki (PKG) z 6 grudnia 2012 r. nie tylko w części dubluje zakres określony w wymaganiach dotyczących badań gruntowych, ale i nie występuje w Prawie budowlanym. Nie występuje również w Eurokodzie 7 i normach branżowych. Odniesienie do Prawa geologicznego i górniczego powoduje konieczność opracowania dokumentacji geologiczno- inżynierskiej (w rozporządzeniu pominięto dokumentację hydrogeologiczną, na co zwracał uwagę PKG we wspomnianej opinii) przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje w zawodzie geolog oraz zatwierdzenie jej w drodze decyzji właściwego organu administracji geologicznej. Wymagania odnośnie do zawartości dokumentacji geologiczno-inżynierskiej zawarto w rozporządzeniu Ministra Środowiska z 8 maja 2014 r. w sprawie dokumentacji hydrogeologicznej i geologiczno-inżynierskiej, gdzie nie umieszczono żadnych odniesień do norm budowlanych mających stanowić podstawę opracowania. Dla osób sporządzających badania geologiczne oraz projekt geotechniczny ani w Prawie budowlanym, ani w omawianych aktach prawnych nie podano żadnych wymagań dotyczących konieczności posiadania uprawnień budowlanych bądź geologicznych (ponieważ są częścią projektu budowlanego, odpowiedzialność za nie ponosi autor projektu). Pytaniem zasadniczym jest, czy z próbek gruntu pobranych zgodnie z omawianym rozporządzeniem o geotechnicznych warunkach posadawiania, a zatem zgodnie z Eurokodem 7, można otrzymać wyniki badań laboratoryjnych zgodne z wymogami normy PN-B 1997 część 2. Stanowczo tak. Zawsze można pobrać próbki zgodnie z nowszymi wymogami, będą się one bowiem nadawały do badań laboratoryjnych według dowolnych starszych systemów normowych.

Porównanie zapisów przywołanej w rozporządzeniu normy PN-EN 1997 część 2 z dotychczasową normą branżową PN-B/04452:2002 nie wykazuje znaczących różnic w sposobach i kategoriach pobierania próbek do celów badań laboratoryjnych. Przy opracowywaniu normy PN-B/04452:2002 wprowadzono bowiem zmiany mające na celu ujednolicenie zasad z projektem normy ENV 1997-3, która została następnie włączona do części 2 Eurokodu 7.

Paragrafy 9 i 10 tytułowego rozporządzenia, zgodnie z opublikowaną treścią, nie narzucają podstawy normowej wykonania omawianych opracowań. Propozycja rozporządzenia w pierwotnej treści nie zawierała żadnych odniesień normowych. Teoretycznie wprowadzona zmiana nie powinna więc zmienić sensu przepisu.

Być może intencją autora zmian, wprowadzonych w stosunku do projektu rozporządzenia z marca 2012 r., było choć częściowe zakończenie bałaganu legislacyjno-normowego w dziedzinie projektowania i realizacji inwestycji. Jeżeli w § 9 i 10 pojawiłby się zapis: powinna/powinien być wykona - na/y zgodnie z Polskimi Normami PN-EN 1997-1 (...) i zawierać,wprowadziłoby to niejako bocznymi drzwiami (z pominięciem nowelizacji rozporządzenia o warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie) obowiązek opracowywania całej dokumentacji projektowej na podstawie Eurokodów i co za tym idzie realizację inwestycji zgodnie z normami europejskimi PN-EN (problem łączenia w jednym opracowaniu części wykonanych według Eurokodów i starych norm serii PN-B był przeze mnie opisany w nr. 9/2016 „IB"). W przeciwnym razie odniesienie się do Eurokodu przy jednoczesnym wyszczególnianiu wymaganej zawartości zgodnie z tym Eurokodem wydaje się zbędne. Jest to powtarzanie treści i wprowadzanie w błąd środowiska projektantów i administracji budowlanej. Chyba że autor chciał podać zapisy zawarte w Eurokodzie 7 dla tych projektantów i geotechników, którzy tego Eurokodu nie znają.

Powodem odniesienia się do źródła wymogów odnośnie do zawartości badań podłoża gruntowego i projektu geotechnicznego może być również dbałość o nienaruszenie praw autorskich twórców Eurokodu 7, jednak zamieszczony w rozporządzeniu zapis jest, jak wynika z praktyki, mało czytelny. Podstawową zasadą stosowania prawa powinno być dosłowne czytanie zapisów ustaw i rozporządzeń. Interpretacje można stosować wtedy, gdy dany akt prawny wprost czegoś nie stanowi. W takich szczegółowych aktach prawnych, jakimi są rozporządzenia administracji branżowej, nie powinno być miejsca na dowolność interpretacji, szczególnie w sprawach zasadniczych.

Wprowadzenie do rozporządzenia zapisu umożliwiającego jego dowolną interpretację przez administrację budowlaną może powodować różne problemy: zbędne przedłużanie się procedur administracyjnych związanych z wydawaniem pozwoleń na budowę; konieczność dodatkowych konsultacji na linii projektant - inwestor - urzędnik; w niektórych przypadkach dla projektów geotechnicznych i budowlanych wykonanych według norm branżowych - konieczność, spowodowana autorytarną decyzją urzędnika, poniesienia przez inwestora kosztów wykonywania dodatkowych badań i projektów geotechnicznych opartych na systemie normowym niezgodnym z resztą opracowania.

Należy również przypomnieć, że Eurokodami posługuje się tylko część środowiska projektantów, a wymogi jakościowe norm europejskich jest w stanie spełnić tylko część firm budowlanych. Reszta działa po staremu i nie chce bądź nie jest w stanie sprostać wymogom wprowadzonym przez normy europejskie. Życie biegnie zatem swoim torem niezależnie od zobowiązań międzynarodowych, z których wynikał obowiązek wycofania ze zbioru norm krajowych starych norm i wykonywania opracowań projektowych wyłącznie według Eurokodów już od marca 2010 r. (w Polsce zmiana ustawy o normalizacji przez wprowadzenie dowolności stosowania norm pozornie wypełniła ten obowiązek, zostawiając jednocześnie możliwość pracy według norm wycofanych).

Można odnieść wrażenie, że wprowadzone do pierwotnego projektu rozporządzenia o warunkach posadawiania poprawki spowodowały większy bałagan, niż był przed ogłoszeniem tego rozporządzenia.

 

mgr inż. Olgierd Donajko

BUDEKOL Pracownia Projektowa, Poznań

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube