Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Polskie Normy po angielsku - ułatwienie czy utrudnienie budowlanego procesu inwestycyjnego

21.11.2018

Trudno oczekiwać od uczestników procesu budowlanego równorzędnej znajomości języków obcych i języka ojczystego.

 

Mimo coraz powszechniejszej w naszym kraju znajomości języka angielskiego, także w środowisku budowlanym, wzrost liczby norm europejskich (EN) i międzynarodowych (ISO) publikowanych jako Polskie Normy (PN-EN, PN-EN, PN-EN ISO) przez Polski Komitet Normalizacyjny (PKN) w tym języku budzi od lat wiele kontrowersji. Nie chodzi tu o PN-EN i PN-ISO powoływane w przepisach prawnych (a takich norm jest stosunkowo mało), bo te - zgodnie z ustawowymi wymaganiami - muszą być publikowane w języku polskim, ale o pozostałe normy, w szczególności z zakresu projektowania i użytkowania budynków, które ze względu na duże walory merytoryczne powinny być podstawą warsztatu pracy inżyniera budowlanego, a które nie są tłumaczone na język polski.

Z własnej praktyki (udział w pracach komitetów technicznych PKN) wiemy, że tłumaczenie normy na język polski wymaga nie tylko dobrej znajomości języka obcego, ale i dużego wysiłku mającego na celu uzgodnienie ze środowiskiem budowlanym wielu niuansów językowych czy też terminologii, rozumianych często odmiennie przez osoby biorące udział w tych pracach.

Stosowanie tekstu oryginalnego normy oznacza praktycznie konieczność jej przetłumaczenia (w całości bądź w stosownym zakresie), co prowadzi do istnienia wielu różnych wersji normy wśród osób ją stosujących. Każda z tych osób może rozumieć w sposób nieco odmienny pewne sformułowania normalizacyjne. A jeśli są to istotne postanowienia, to prowadzić mogą do nieporozumień między stronami biorącymi udział w procesach budowlanych.

 

© BlueSkyImages - Fotolia.com

 

Nieporozumień tego typu można uniknąć, mając tylko jeden opracowany centralnie tekst normy. Jedyną jednostką organizacyjną upoważnioną do prowadzenia działalności normalizacyjnej w kraju, a więc i tłumaczenia norm, jest, zgodnie z ustawą o normalizacji [1], Polski Komitet Normalizacyjny. W art. 3 tej ustawy podano m.in. że:

Normalizacja krajowa prowadzona jest w celu:

1) racjonalizacji produkcji i usług poprzez stosowanie uznanych reguł technicznych lub rozwiązań organizacyjnych;

2) usuwania barier technicznych w handlu i zapobiegania ich powstawaniu;

(...)

6) działania na rzecz uwzględnienia interesów krajowych w normalizacji europejskiej i międzynarodowej;

7) ułatwiania porozumiewania się przez określanie terminów, definicji, oznaczeń i symboli do powszechnego stosowania.

Czy powyższe cele są spełniane, szczególnie w zakresie pkt 7, mamy duże wątpliwości.

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube

Profil na Google+