Nowa generacja Eurokodu 7 stanowi impuls do ponownej analizy zasad projektowania geotechnicznego oraz relacji między przepisami ustawy – Prawo budowlane, normami projektowymi i zakresem kompetencji poszczególnych uczestników procesu projektowego.
dr inż. Włodzimierz Cichy
redaktor naczelny Inżynierii Morskiej i Geotechniki;
były długoletni członek Rady Programowej Inżyniera Budownictwa;
posiada uprawnienia budowlane bez ograniczeń do projektowania
i wykonawstwa w specjalności konstrukcyjno-budowlanej
Z dużym zaciekawieniem przestudiowałem artykuł zamieszczony w Inżynierze Budownictwa nr 3/2026 [1] i niestety niektóre tezy w nim przedstawione wzbudziły mój wyraźny sprzeciw. Byłem długoletnim wykładowcą Prawa budowlanego i geotechniki na Politechnice Gdańskiej, przewodniczącym NKP 142 Polskiego Komitetu Normalizacyjnego, współautorem Polskich Norm budowlanych, a przede wszystkim autorem projektu rozporządzenia w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadawiania obiektów budowlanych [2]. Moim zdaniem przedstawiony we wspomnianym artykule podział kompetencji między geotechnikami a geologami inżynierskimi nie znajduje uzasadnienia ani w obecnie obowiązującej ustawie – Prawo budowlane [3] ani tym bardziej w nowej generacji serii norm Eurokod 7 [4–7] zajmujących się projektowaniem geotechnicznym.
Spór kompetencyjny między geotechnikami a geologami inżynierskimi nie jest niczym nowym i datuje się od lat 60. ubiegłego stulecia, kiedy wprowadzono rozporządzenie w sprawie organizacji służby geotechnicznej w biurach projektów oraz trybu postępowania przy zlecaniu i wykonywaniu prac geologicznych związanych z badaniem przydatności gruntów [8]. Inicjatorami tego rozporządzenia byli konstruktorzy z bardzo zasłużonego dla polskiego budownictwa Centralnego Biura Projektów BISTYP. Nie mogli się oni pogodzić z rygorystycznymi przepisami ustawy – Prawo geologiczne i górnicze [9] prowadzącymi do wyraźnych opóźnień procesu inwestycyjnego oraz wzrostu kosztów inwestycji. Jak widać, historia lubi się powtarzać, a przykładem tego jest chociażby zarządzenie nr 58 GDDKiA [10].

Fot. Keller Polska
Na początku musimy sobie wyjaśnić podstawowe kwestie i pojęcia, które mają istotny wpływ na prawidłowe zrozumienie obowiązujących w chwili obecnej przepisów prawa. Podstawowym argumentem używanym przez geologów inżynierskich jest stwierdzenie, że normy z serii Eurokod 7 są prawnie nieobowiązujące. Rzeczywiście, ustawa o normalizacji stanowi, że stosowanie Polskich Norm ma charakter dobrowolny. Trudno bowiem wymagać, aby Polski Komitet Normalizacyjny ponosił jakąkolwiek odpowiedzialność prawną za czynności projektowe, których sam nie wykonuje. Spada ona bowiem na projektanta obiektu budowlanego posiadającego stosowne uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. Jeżeli jednak normy serii Eurokod 7 są powołane w przepisach prawa, to stają się obowiązujące dla projektanta obiektu budowlanego. Otóż zostały one wprost przywołane w rozporządzeniu dotyczącym ustalania warunków geotechnicznych posadawiania obiektów budowlanych [2] w § 9. Co więcej, są one niedatowane. Oznacza to, że wprowadzona do zbioru Polskich Norm w 2025 r. nowa generacja Eurokodów 7 jest obowiązująca dla projektanta obiektu budowlanego na mocy tego rozporządzenia. Natomiast osoby, które usiłują podważać moc prawną rozporządzeń, kieruję do art. 87 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej [11], który stanowi, że rozporządzenia są źródłem prawa w Polsce.

Rys. Schemat powiązań między prawem krajowym a unijnym w zakresie specyfikacji technicznych i geotechnicznych warunków posadowienia obiektów
Drugim argumentem prawnym jest konieczność harmonizacji przepisów Prawa budowlanego z Eurokodami. Zagadnienie to zostało bardzo szczegółowo opisane w artykule [12] oraz w dyrektywach Parlamentu Europejskiego [13] i rozporządzeniach Komisji Europejskiej [14, 15]. Okazało się, że rozporządzenie [2], jako jeden z nielicznych aktów Prawa budowlanego [3] w Polsce, częściowo spełniało ten warunek harmonizacji już w 2012 r. Procedurę tę przedstawiono na rysunku.
Trzecim argumentem są umowy cywilnoprawne zawarte między poszczególnymi uczestnikami procesu budowlanego. Muszę przyznać, że w Polsce nadal nie spełniają one standardów międzynarodowych. Wiele lat temu przekazano mi do oceny propozycję umowy na budowę boi przeładunkowej ładunków ropopochodnych w Zatoce Gdańskiej, przedstawioną przez firmę amerykańską. Byłem zszokowany liczbą powołań norm budowlanych ASTM D w różnych punktach umowy, począwszy od czynności projektowych, poprzez wykonawstwo i kontrolę jakości robót. Polscy inwestorzy nadal nie potrafią skorzystać z istniejących możliwości w postaci Eurokodów, aby zapewnić odpowiedni poziom zabezpieczenia własnych interesów finansowych oraz w zakresie bezpieczeństwa i niezawodności obiektu budowlanego. Również za złudne należy uznać oczekiwania, że umowy „pod klucz” pozbawią w przyszłości kłopotów inwestora, gdy na skutek zaniedbań w fazie projektowania i budowy wystąpią awarie budowlane.
Firmy ubezpieczeniowe w większości przypadków ubezpieczają czynności projektowe i wykonawcze, nie zabezpieczając przy tym własnych interesów finansowych poprzez egzekwowanie zapisów Eurokodów.
Bezpośrednim bodźcem do napisania tego artykułu było jednak wprowadzenie do zbioru Polskich Norm następujących dokumentów:
- PN-EN 1990:2025-10 Eurokod: Podstawy projektowania konstrukcyjnego i geotechnicznego [4];
- PN-EN 1997-1:2025-10 Eurokod 7: Projektowanie geotechniczne – Część 1: Zasady ogólne [5];
- PN-EN 1997-2:2025-10 Eurokod 7: Projektowanie geotechniczne – Część 2: Właściwości podłoża gruntowego [6];
- PN-EN 1997-3:2025-10 Eurokod 7: Projektowanie geotechniczne – Część 3: Konstrukcje geotechniczne [7];
- PN-EN 1998-1:2005 Eurokod 8: Projektowanie konstrukcji poddanych oddziaływaniom sejsmicznym – Część 1: Reguły ogólne, oddziaływania sejsmiczne i reguły dla budynków [16];
- PN-EN 1998-5:2005 Eurokod 8: Projektowanie konstrukcji poddanych oddziaływaniom sejsmicznym – Część 5: Fundamenty, konstrukcje oporowe i inne zagadnienia geotechniczne [17].
Trzeba w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że Eurokody nie są poradnikami projektowania. Nie obejmują wszystkich rodzajów konstrukcji ani niezbędnych narzędzi obliczeniowych. Są natomiast bardzo dobrymi przewodnikami, które umożliwiają projektowanie konstrukcji zapewniające bezpieczeństwo i niezawodność obiektu budowlanego.
Spotykałem się często z zarzutem, że nie można zaliczać do przepisów obowiązującego prawa liczącego kilkaset stron Eurokodu 7. Tymczasem każdy Eurokod zawiera wymagania podstawowe (obowiązujące), normatywne i informacyjne. Odsyłam czytelników do Eurokodu bazowego PN-EN 1990, który szczegółowo wyjaśnia te kwestie. Istotne informacje można również znaleźć w artykule [12].
Najważniejszym wnioskiem wynikającym z normy bazowej (norma norm) PN-EN 1990:2025 jest wyraźne podkreślenie znaczenia projektowania geotechnicznego w procesie tworzenia dokumentacji obiektu budowlanego. Zrównano je pod względem ważności z projektowaniem konstrukcyjnym. Dotychczas wielu konstruktorów podważało celowość jego wprowadzania jako nieodzownej części projektu budowlanego. Projektowanie geotechniczne jako istotna część tego projektu podlega tylko i wyłącznie przepisom Prawa budowlanego, bez jakichkolwiek wyjątków, w tym wprowadzonych w art. 3 pkt 7 Prawa geologicznego i górniczego [9] w postaci tzw. robót geologicznych. Do tego pojęcia odniosę się w dalszej części artykułu.
Innym istotnym wnioskiem wynikającym z normy bazowej jest pokreślenie faktu, że geotechnika jest jedna, niezależnie od specjalności konstrukcyjnej (ogólnobudowlanej, drogowej, mostowej itp.). Stąd domaganie się, aby inżynier geotechnik posiadał odrębne uprawnienia budowlane dla każdej z tych specjalności jest daleko idącym nieporozumieniem.
Nie będę omawiał w niniejszym artykule treści norm nowej generacji Eurokodu 7. Kompetentniej i pełniej opisują je autorzy m.in. w publikacjach [18–20], którzy uczestniczyli bezpośrednio w pracach nad ich tworzeniem z ramienia Polski.
Wróćmy do pojęcia „ustalanie geotechnicznych warunków posadawiania obiektów budowlanych” wprowadzonego w rozporządzeniu [2]. W projekcie rozporządzenia z 2010 r. zaproponowałem pojęcie projektowania geotechnicznego, zapisane w pierwszej generacji Eurokodów 7 z 2010 r. Nazwa w tytule rozporządzenia [2] była wynikiem kompromisu zawartego między środowiskami geotechników i geologów inżynierskich pod wyraźnym naciskiem konstruktorów. Na dalszym etapie procesu legislacyjnego projektu tego rozporządzenia nie zdołano jednak przełamać utrwalonych stereotypów oraz lobbingu prawniczego. W efekcie ostateczny tekst rozporządzenia zmienił się tak bardzo, że ledwo poznałem własny projekt. Stałem się przy tym obiektem nieuzasadnionej krytyki zarówno ze strony środowiska geologów inżynierskich, jak i kolegów geotechników. Dziś widać, że wiele z zapisów rozporządzenia należałoby zmienić i zharmonizować z nową generacją Eurokodów 7. Jednak rozporządzenie [2] ma jedną, niezaprzeczalną zaletę: to właśnie tam, w § 9 formalnie je powołano.
Redakcja poleca:
- Geotechnika w stylu grand
- Geotechnical Engineering
- Niepewności i ryzyka w procesie rozpoznania podłoża budowlanego
- Terenowe metody badań podłoża gruntowego
- Diagnostyka podłoża budowlanego – dobre praktyki vs. złe nawyki
- Rozpoznanie warunków geotechnicznych i wykonanie dokumentacji
Na marginesie artykułu chciałbym przedstawić postulat, aby projektant specjalistycznego prawa, nie tylko budowlanego, był dopuszczany do dalszych etapów procesu legislacyjnego w Rządowym Centrum Legislacyjnym i sejmie, by móc bronić jego merytorycznej strony. Uniknie się wówczas nieuzasadnionych nacisków grup lobbingowych oraz posłów, prowadzących do wyraźnego pogorszenia jakości tworzonych przepisów. Ograniczy się również stosowanie tzw. wrzutek do ustaw z nimi niezwiązanych. Prawo budowlane powinno być napisane bezpośrednio i zrozumiale dla jego użytkowników, a nie tylko dla prawników.
Warto przypomnieć, że wraz z wejściem w życie rozporządzenia w 2012 r., wprowadzono również kluczową zmianę w Prawie geologicznym i górniczym. W art. 3 ust. 7 zapisano wprost i bez żadnych ograniczeń, że przepisów tej ustawy nie stosuje się do ustalania geotechnicznych warunków posadawiania obiektów budowlanych. Dopiero kilka lat później, ni stąd, ni zowąd, dopisano tam: „bez wykonywania robót geologicznych”.
Przez wiele lat istniał wyraźny konsensus między oboma środowiskami, dający geologom prawo do prowadzenia badań geotechnicznych podłoża gruntowego. W świetle Prawa budowlanego geolodzy inżynierscy wykonywali te zadania jako czynności pomocnicze dla projektanta obiektu budowlanego, niewymagające specjalnych uprawnień budowlanych. Pełną odpowiedzialność za wyniki tych badań ponosi jednak projektant obiektu budowlanego, o ile nie korzysta z pomocy geotechnika posiadającego uprawnienia do projektowania w dowolnej specjalności konstrukcyjnej.
Trzeba przyznać, że obowiązujące przepisy Prawa budowlanego stwarzają sytuację, w której geolodzy nie podlegają odpowiedzialności zawodowej przewidzianej w tej ustawie. Badania podłoża gruntowego przeprowadzają na podstawie norm geotechnicznych, ponieważ nie istnieje żadna norma geologiczno-inżynierska dotycząca badań gruntu. Tymczasem norm geotechnicznych jest kilkadziesiąt. Przykładem może być międzynarodowy standard PN-EN ISO 22475-1:2022-04 Rozpoznanie i badania geotechniczne – Metody poboru prób i pomiarów wód podziemnych – Część 1: Zasady techniczne poboru prób gruntów, skał i wód podziemnych [21].
Z przedstawionych argumentów wynika, że wykonywanie otworów wiertniczych na potrzeby badań geotechnicznych podłoża gruntowego nie powinno być kwalifikowane jako roboty geologiczne w rozumieniu przepisów Prawa geologicznego i górniczego. Są to typowe badania geotechniczne, realizowane na potrzeby projektu budowlanego i podlegające regulacjom Prawa budowlanego.
W konsekwencji wprowadzanie przez środowisko geologów inżynierskich odrębnych uregulowań w zakresie geotechniki na gruncie Prawa geologicznego i górniczego [9, 22] pozostaje w całkowitej sprzeczności z założeniami nowej generacji Eurokodów 7.
Wiercenia i wykopy w gruncie służą nie tylko celom badawczym, ale również do wykonawstwa typowych robót oraz konstrukcji geotechnicznych, będących przedmiotem części 3. Eurokodu 7. Z tego względu realizacja pali wierconych, wierceń na potrzeby wzmacniania podłoża, wykonywanie wykopów i nasypów w drogownictwie czy wiercenie pali wielkośrednicowych pod morskie farmy wiatrowe wykraczają poza zakres Prawa geologicznego i górniczego. W tym miejscu chciałbym zadać zasadnicze pytanie: dlaczego wiercenia na potrzeby prac badawczych oraz praktyk studenckich również wyłącza się z robót geologicznych? [22]. Istnieją przecież granice racjonalnej interpretacji przepisów prawa.
Z upływem lat okazało się, że geologom inżynierskim nie wystarcza już wykonywanie badań geotechnicznych na potrzeby projektu budowlanego. Postanowili przyjąć dominującą pozycję w projektowaniu geotechnicznym, dołączając do tego ocenę stanu technicznego obiektu budowlanego i monitoring w trakcie eksploatacji obiektu. Tendencję tę odzwierciedlają m.in. zapisy rozporządzenia w sprawie dokumentacji geologiczno-inżynierskiej [22] i zarządzenie nr 58 GDDKiA [10]. Również na schemacie przedstawiającym procedurę badania podłoża gruntowego w omawianym artykule [1] próbuje się narzucić taką narrację konstruktorom.
Należy w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że geolodzy inżynierscy nie mogą wykonywać czynności przysługujących wyłącznie osobom pełniącym samodzielne funkcje techniczne w budownictwie i posiadającym odpowiednie uprawnienia budowlane. Geolodzy nie mogą zdobyć uprawnień budowlanych, gdyż nie mają do tego odpowiedniego wykształcenia. Wyjątek stanowią osoby, które ukończyły odpowiednie studia budowlane, odbyły wymaganą praktykę zawodową i mogą przystąpić do egzaminu na uprawnienia budowlane. Znam natomiast wielu inżynierów geotechników, którzy dodatkowo ukończyli geologię inżynierską i zdobyli także stosowne uprawnienia geologiczne odpowiedniej kategorii.
Wobec tego należy postawić fundamentalne pytanie: kto może wykonywać projektowanie geotechniczne w aktualnym stanie prawa budowlanego? Z merytorycznego punktu widzenia odpowiedź jest prosta: projektant geotechnik. Jest to osoba posiadająca uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w dowolnej specjalności konstrukcyjno-budowlanej i mająca certyfikat Polskiego Komitetu Geotechniki potwierdzający kwalifikacje w dziedzinie geotechniki. Jest to rozwiązanie na teraz, absolutnie niewystarczające. Polski Komitet Geotechniki od wielu lat podejmuje starania o wprowadzenie specjalności geotechnicznej w ramach uprawnień budowlanych. Dotychczas postulaty te napotykały opór części środowiska konstruktorów, którzy upatrywali w takim podziale kompetencji przede wszystkim konkurencję rynkową. Obecnie uregulowanie tej kwestii staje się wymogiem chwili. Pozycja geotechniki znacząco wzrosła w świetle wymagań nowej generacji Eurokodów. Istnieje ryzyko, że w niedalekiej przyszłości może zabraknąć specjalistów geotechników posiadających stosowne uprawnienia budowlane. Potencjał kadrowy jest duży – krajowe uczelnie kształcą inżynierów i magistrów w tym zakresie, a ofertę można szybko rozszerzyć o dwuletnie studia podyplomowe dla absolwentów budownictwa. Do tego niezbędna jest jednak motywacja dla studentów w postaci specjalności geotechnicznej w uprawnieniach budowlanych.
Jaka jest więc rola projektanta geotechnika w opracowaniu projektu geotechnicznego? Wprowadzenie technik CAD i AI do projektowania obiektów budowlanych uległo wyraźnemu przyśpieszeniu w ostatnim czasie. Nie są one jednak w stanie zastąpić projektanta konstrukcji i projektanta geotechnika szczególnie w przypadku obiektów trzeciej kategorii geotechnicznej oraz przy bardzo złożonym wzajemnym oddziaływaniu konstrukcji i podłoża gruntowego. Potrzebna jest tutaj nie tylko wiedza, ale też duże doświadczenie projektanta. W ulotkach reklamujących oprogramowanie numeryczne bardzo często podaje się, że jest ono zgodne z Eurokodami. Oprogramowania takie powinny być sprawdzone przez doświadczonych konstruktorów i poddane procedurze certyfikacji. W przeciwnym wypadku trudno będzie zapewnić bezpieczeństwo oraz niezawodność projektowanych konstrukcji.
Postęp w dziedzinie geotechniki nastąpił nie tylko w zakresie numerycznego modelowania gruntu, ale również w technikach oraz metodach badań laboratoryjnych i polowych. Na świecie wprowadzono kilkadziesiąt norm EN oraz EN-ISO, które szczegółowo opisują procedury badań geotechnicznych podłoża gruntowego. Aby przeprowadzać je na wymaganym poziomie, należy dysponować nowoczesnym sprzętem zarówno do pobierania próbek, jak i realizacji samego badania. Osoby przeprowadzające badania geotechniczne muszą posiadać specjalistyczne wykształcenie oraz doświadczenie. Nie jestem natomiast zwolennikiem prawnego ograniczania możliwości realizacji badań geotechnicznych podłoża gruntowego. To projektant geotechnik dysponuje odpowiednią wiedzą i kwalifikacjami, aby wybrać właściwą ofertę takich badań w zależności od kategorii geotechnicznej obiektu budowlanego.
Projektowanie geotechniczne jest czynnością ciągłą obejmującą:
- studia przedprojektowe;
- inspekcję terenu;
- określenie zakresu wstępnych badań geotechnicznych;
- określenie kategorii geotechnicznej obiektu budowlanego zgodnie z Eurokodem bazowym PN-EN 1990:2025-10;
- ustalenie zakresu i rodzaju badań geotechnicznych niezbędnych do zbudowania prawidłowego modelu podłoża gruntowego w obliczeniach numerycznych;
- uściślenie – w niektórych przypadkach – procedury badań i sposobu przedstawienia wyników badań nieujętych w normach europejskich i międzynarodowych;
- wskazanie norm,według których należy przeprowadzić poszczególne badania;
- wyprowadzenie parametrów niezbędnych do prawidłowego opracowania numerycznego modelu gruntu;
- określenie zakresu badań niezbędnych do wykonywania poszczególnych rodzajów robót geotechnicznych;
- przeprowadzenie obliczeń projektowych zgodnie z normami PN-EN 1997-1, -2, -3 oraz PN-EN 1998-1, -5;
- wskazanie badań niezbędnych do prawidłowego odbioru robót i konstrukcji geotechnicznych;
- monitorowanie podłoża gruntowego oraz konstrukcji geotechnicznych w trakcie budowy i użytkowania.
Wielu z tych czynności nie da się przeprowadzić bez odpowiednich kwalifikacji (zgodnie z normą bazową PN-EN 1990:2025-10), zasobu wiedzy oraz doświadczenia zawodowego. Zgodnie z wymienionymi w niej wymaganiami czynniki te mają istotny wpływ na przyjęte w projektowaniu częściowe współczynniki bezpieczeństwa, tym samym w projektowaniu obiektu budowlanego będą one wpływać na koszty budowy.
Inwestor musi się liczyć z faktem, że zatrudniając do projektowania geotechnicznego osoby o nieodpowiednich kwalifikacjach, narazi się na wyższe koszty inwestycji oraz zwiększone ryzyko wystąpienia awarii budowlanej. Do wykonania wymienionych czynności projektowych, w aktualnym stanie prawnym, potrzebne są trzy podstawowe dokumentacje: opinia geotechniczna, dokumentacja badań podłoża gruntowego oraz projekt geotechniczny. Zakres tych dokumentacji zależeć będzie oczywiście od kategorii geotechnicznej obiektu budowlanego. Dodatkowo, w trzeciej kategorii geotechnicznej, potrzebna będzie dokumentacja geologiczno-inżynierska. Więcej szczegółów na ten temat można znaleźć w artykule [12].
Drugim kryterium w omawianym artykule [1], służącym do rozgraniczenia wpływów geotechników i geologów inżynierskich, jest tzw. środowisko geologiczne. Nie wyjaśniono jednak, czym różni się ono od środowiska naturalnego, w którym występują m.in. podłoże gruntowe budowli, oddziaływanie wiatru, śniegu, wody, temperatury, czynników chemicznych czy trzęsień ziemi. Stwierdzono w uproszczeniu, że jeśli budowla oddziałuje na środowisko, to mamy do czynienia z geotechniką, a jeśli środowisko oddziałuje na budowlę – z geologią inżynierską. Taka argumentacja budzi poważne zastrzeżenia i po raz kolejny potwierdza zasadność tezy, że geolodzy nie powinni być dopuszczani do projektowania geotechnicznego. Po pierwsze, w projektowaniu geotechnicznym kluczowe znaczenie ma nierozerwalna zależność wynikająca z wzajemnego oddziaływania konstrukcji i podłoża gruntowego. Pojawia się tutaj banalne pytanie, czy w przypadku wystąpienia parcia gruntu i wody na budowlę mamy do czynienia z geologią inżynierską? Innym przykładem jest działanie wiatru i falowania na konstrukcje wsporcze wiatraków czy wież wydobywczych ropy naftowej i gazu, a poprzez nie na podłoże dna morskiego. Analogicznym przypadkiem jest oddziaływanie wód powodziowych na obwałowania, gdy wzrost ciśnienia wody w porach gruntu prowadzi do spadku naprężeń efektywnych i wytrzymałości gruntu, a w konsekwencji do jego upłynnienia i przerwania obwałowania. Trzęsienia ziemi to zjawiska naturalne, których oddziaływanie na budowlę jest procesem wysoce złożonym. W takich warunkach, pod wpływem obciążeń cyklicznych, może dojść również do upłynnienia gruntu. Zagadnienie to reguluje odrębna norma PN-EN 1998-1:2005 [16] definiująca właściwości gruntu niezbędne do określenia oddziaływań sejsmicznych. Natomiast większość informacji na temat oddziaływań środowiska naturalnego na budowlę czytelnik znajdzie w pakiecie norm PN-EN 1991 Euro-kod 1: Oddziaływania na konstrukcje [23].
Na zakończenie krótka uwaga. Wymieniona w artykule seria norm Eurokod 7 została wprowadzona do zbioru Polskich Norm w języku angielskim. Europejski Komitet Normalizacyjny CEN wyznaczył komitetom krajowym termin na jej przetłumaczenie i ustanowienie dodatku krajowego do końca 2028 r. Nie wiem, jakie są postępy krajowe w tym zakresie. Czasu pozostało niewiele, dlatego szkolenia na temat Eurokodu 7 okazują się potrzebne. Zagadnienia te są szeroko dyskutowane przez czołowych ekspertów krajowych, którzy w swoich publikacjach przybliżają specyfikę nowego podejścia do projektowania geotechnicznego [18–20]. Równolegle powinien postępować proces harmonizacji polskiego Prawa budowlanego z serią norm Eurokod 7.
Niestety, wiek nie pozwala mi już na aktywne włączenie się w te działania. Sprawom tym poświęciłem znaczną część swojego życia zawodowego, działając całkowicie społecznie. Nie mam się czego wstydzić, ale przyszedł już czas przekazać pałeczkę. Powinien się tym zająć zespół młodych geotechników kierowany przez projektanta geotechnika z dużym doświadczeniem zawodowym. Na udział prawników przyjdzie czas dopiero w dalszym procesie legislacyjnym.
Na przeszkodzie tym pracom nie powinien stanąć brak funduszy. Należy je finansować m.in. ze środków firm ubezpieczeniowych, które ponoszą ogromne straty z powodu niedostatecznego rozpoznania podłoża gruntowego. To nie grunt stanowi tutaj element losowy – jak często próbuje się tłumaczyć przyczyny awarii – lecz człowiek, który niewłaściwie wykonał powierzone mu zadanie.
Literatura
[1] Kostka E.A., „Zbieg geotechniki i geologii inżynierskiej w świetle prawa” w: Inżynier Budownictwa, nr 3, 2026, s. 10–13.
[2] Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie ustalania geotechnicznych
warunków posadawiania obiektów budowlanych (Dz.U. z 2012 r. poz. 463).
[3] Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 524 ze zm.).
[4] PN-EN 1990:2025-10 Eurokod: Podstawy projektowania konstrukcyjnego i geotechnicznego.
[5] PN-EN 1997-1:2025-10 Eurokod 7: Projektowanie geotechniczne – Część 1: Zasady ogólne.
[6] PN-EN 1997-2:2025-10 Eurokod 7: Projektowanie geotechniczne – Część 2: Właściwości podłoża gruntowego.
[7] PN-EN 1997-3:2025-10 Eurokod 7: Projektowanie geotechniczne – Część 3: Konstrukcje geotechniczne.
[8] Zarządzenie nr 342 Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia 27 sierpnia 1962 r. w sprawie organizacji służby
geotechnicznej w biurach projektów oraz trybu postępowania przy zlecaniu i wykonywaniu prac geologicznych, związanych z badaniem przydatności
gruntów (Dz.Urz. MBiPMB nr 14 poz. 63).
[9] Ustawa z dnia 9 czerwca 2011 r. – Prawo geologiczne i górnicze (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 69).
[10] Zarządzenie nr 58 Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie dokumentacji do realizacji inwestycji z dnia 23 listopada 2015 r.
[11] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. z 1997 r. nr 78, poz. 483 ze zm.).
[12] Cichy W., Lechowicz Z., Garbulewski K., „Eurokody jako europejskie normy zharmonizowane” w: XXXII Ogólnopolskie Warsztaty Projektanta Konstrukcji, Wisła, 2017.
[13] Dyrektywa 2006/123/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r. dotycząca usług na rynku wewnętrznym (Dz.Urz. UE L 376 z 27.12.2006).
[14] Rekomendacja Komisji Europejskiej nr 2003/887/EC z dnia 11 grudnia 2003 dotycząca wprowadzenia i stosowania Eurokodów w budownictwie i konstrukcyjnych wyrobach budowlanych (notyfikowana jako dokument nr C(2003) 4639; Dz.Urz. UE L 332 z 19.12.2003).
[15] Mandat Komisji Europejskiej M/466 EN z 19 maja 2010 r. „Mandat programowy skierowany do CEN w obszarze europejskich norm konstrukcyjnych Eurokodów”.
[16] PN-EN 1998-1:2005 Eurokod 8: Projektowanie konstrukcji poddanych oddziaływaniom sejsmicznym – Część 1: Reguły ogólne, oddziaływania
sejsmiczne i reguły dla budynków.
[17] PN-EN 1998-5:2005 Eurokod 8: Projektowanie konstrukcji poddanych oddziaływaniom sejsmicznym – Część 5: Fundamenty, konstrukcje oporowe i inne zagadnienia geotechniczne.
[18] Maca N., „Nowa generacja eurokodu 7. Nadchodzące zmiany w projektowaniu konstrukcji geotechnicznych” w: Inżynier Budownictwa, nr 10, 2019, s. 33–38.
[19] Leszczyński M., „Zmiany w Eurokodzie 7, Cz. 2 Właściwości podłoża gruntowego” w: XXXVI Ogólnopolskie Warsztaty Pracy Projektanta Konstrukcji, Wisła, 2022.
[20] Bogusz W., Kłosiński B., „Projekt EN 1997: 202x, Eurokod 7 Projektowanie geotechniczne. Nowa generacja normy – postęp, możliwości i wyzwania” w: Inżynier Budownictwa, nr 2, 2021, s. 29–34.
[21] PN-EN ISO 22475-1:2022-04 Geotechnical investigation and testing – Sampling methods and groundwater measurements – Part 1: Technical principles for the sampling of soil, rock and groundwater (Rozpoznanie i badania geotechniczne – Metody poboru prób i pomiarów wód podziemnych – Część 1: Zasady techniczne poboru prób gruntów, skał i wód podziemnych).
[22] Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 18 listopada 2016 r. w sprawie dokumentacji hydrogeologicznej, dokumentacji geologiczno-inżynierskiej (Dz.U. z 2016 r. poz. 2033).
[23] PN-EN 1991 Eurokod 1: Oddziaływania na konstrukcje.