Polacy nie chcą mikrokawalerek. Szef PINB „symbolem bezkompromisowej walki”

08.09.2026

Poznański nadzór budowlany nakazał połączenie 56 mikrokawalerek z powrotem w 22 lokale mieszkalne. Instytut Monitoringu Mediów sprawdził, jak ocenili to Polacy.

 

fot. stock.adobe.com

 

  • Nadzór budowlany w Poznaniu nakazał przywrócenie kamienicy przy ul. Piekary do pierwotnego stanu.
  • Właściciel budynku ma zmniejszyć liczbę lokali z 56 do 22.
  • Instytut Monitoringu Mediów sprawdził stosunek Polaków do tej decyzji.

Samowola budowlana

Mikrokawalerki w Poznaniu stały się ostatnio przedmiotem debaty publicznej. Chodzi o inwestycję „Piekary Residence”. Po latach sporów nadzór budowlany orzekł, że właściciel budynku bezprawnie zwiększył liczbę lokali z 22 do 56 i ma przywrócić pierwotny stan kamienicy.

 

W mojej ocenie mamy tu klasyczną samowolę budowlaną – powiedział Paweł Łukaszewski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, w rozmowie z „Głosem Wielkopolski”

 

Instytutu Monitorowania Mediów sprawdził, jak decyzję nadzoru budowlanego ocenili internauci. Wniosek jest jednoznaczny.

Wzór dla innych miast

Polacy nie chcą mikrokawalerek. „Z analizy Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że aż 98% internautów wyrażających zdanie w tej sprawie popiera decyzję urzędników. Komentujący masowo chwalili konsekwencję urzędu, określając wyrok mianem przełomowego precedensu, który powinien stać się wzorem dla innych polskich miast” – czytamy.

 

Bardzo rzadko zdarza się, aby decyzja administracyjna wydana przez urząd lub konkretnego urzędnika spotkała się z tak entuzjastycznym i niemal jednomyślnym przyjęciem w sieci. W przestrzeni publicznej decyzje urzędników zwykle budzą kontrowersje lub sceptycyzm. W tym przypadku szef poznańskiego PINB zyskał w oczach internautów status symbolu bezkompromisowej walki z nadużyciami na rynku nieruchomości – Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych IMM

 

Część osób wyraziła obawy, że inwestor ogłosi upadłość, unikając odpowiedzialności, a koszty i konsekwencje prawne spadną na wspólnotę mieszkaniową lub osoby, które nabyły mikrolokale. Dominowały jednak opinie, że kupujący 10-metrowe „mikroapartamenty” robili to najczęściej w celach czysto spekulacyjnych lub na wynajem krótkoterminowy, licząc się z ryzykiem prawnym.

 

Źródło: Inżynier Budownictwa/Instytut Monitoringu Mediów

 

Redakcja poleca: