Przyszłość sektora zależy od zintegrowanego podejścia, stabilnego finansowania oraz rozwoju kompetencji inżynierskich, które będą w stanie sprostać rosnącym wyzwaniom klimatycznym i technologicznym – podkreśla Marcin Jarzyński, zastępca prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.
W wywiadzie:
- Jaki jest stan infrastruktury hydrotechnicznej w Polsce?
- Które inwestycje Wód Polskich mają aktualnie największe znaczenie?
- Jak ewoluują priorytety inwestycyjne Wód Polskich w związku ze zmianami klimatu?
- W jaki sposób zwiększać retencję?
- Jakie konkretne systemy i narzędzia informatyczne są wykorzystywane do analizy danych i zarządzania gospodarką wodną?
- Z jakimi wyzwaniami mierzą się uczestnicy procesu inwestycyjnego w hydrotechnice?
- W jaki sposób powinny być projektowane współczesne obiekty hydrotechniczne?
Budownictwo hydrotechniczne wraca dziś do centrum zainteresowania w związku z rosnącym ryzykiem powodzi i susz. Jak Pan ocenia stan infrastruktury hydrotechnicznej w Polsce?
Stan infrastruktury hydrotechnicznej w Polsce jest systematycznie monitorowany i oceniany w oparciu o jasno określone procedury wynikające z przepisów Prawa budowlanego i Prawa wodnego. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, realizując prawa właścicielskie wobec tych obiektów, prowadzi obowiązkowe kontrole roczne oraz kompleksowe kontrole pięcioletnie, a także doraźne – w przypadku wystąpienia zdarzeń ekstremalnych, takich jak powodzie, intensywne opady czy silne oddziaływania czynników naturalnych.
W 2025 r. przeprowadziliśmy ponad 8,5 tys. kontroli rocznych oraz blisko 1,5 tys. – pięcioletnich. Działania te realizowane są zarówno przez własne służby techniczne mające uprawnienia budowlane, jak i przy współudziale wyspecjalizowanych firm zewnętrznych. Współpracujemy również z Centrum Technicznej Kontroli Zapór, korzystając z jego wiedzy eksperckiej.
Z systemowego punktu widzenia kluczowym wyzwaniem pozostaje jednak deficyt finansowy w zakresie utrzymania infrastruktury hydrotechnicznej, będący efektem wieloletniego niedoinwestowania tego sektora. W konsekwencji część obiektów wymaga pilnych remontów lub modernizacji. Ogólnie całość potrzeb wynikających z decyzji nakazowych to koszt ok. 2 mld zł, a najpilniejsze do realizacji tylko w tym roku wyceniono na 50 mln zł.
Pomimo tych ograniczeń konsekwentnie realizujemy zadania utrzymaniowe, koncentrując się na obiektach kluczowych dla bezpieczeństwa powodziowego. Szczególnym wyzwaniem pozostaje również odbudowa infrastruktury uszkodzonej podczas powodzi we wrześniu 2024 r. Skala zniszczeń sprawia, że jest to proces, który nadal trwa i wymaga znaczących nakładów.

Elektrownia Wodna i Zbiornik Wodny Tresna, Tresna (woj. śląskie)
Które spośród inwestycji realizowanych obecnie przez PGW Wody Polskie mają największe znaczenie dla bezpieczeństwa kraju i gospodarki?
Nasze działania inwestycyjne mają charakter systemowy i opierają się na czterech komplementarnych filarach, które budują odporność państwa na ekstremalne zjawiska hydrologiczne.
Pierwszym i najważniejszym jest systemowa ochrona przeciwpowodziowa, obejmująca budowę oraz modernizację wałów, polderów i suchych zbiorników przeciwpowodziowych. To inwestycje o charakterze makroregionalnym, które bezpośrednio redukują ryzyko katastrofalnych wezbrań i chronią infrastrukturę krytyczną.
Drugim filarem są działania związane z przeciwdziałaniem skutkom suszy, oparte przede wszystkim na zwiększaniu retencji. Obejmują one budowę i modernizację dużych zbiorników wielofunkcyjnych oraz rozwój retencji korytowej poprzez odtwarzanie niewielkich piętrzeń, remonty jazów, progów, bystrzy i innych urządzeń piętrzących w ramach tzw. kształtowania zasobów wodnych.
Trzeci obszar to działania renaturyzacyjne, które stanowią uzupełnienie systemu technicznego. Przywracanie naturalnych dolin rzecznych, terenów zalewowych czy mokradeł pozwala zwiększyć retencję krajobrazową i poprawić funkcjonowanie ekosystemów.
Czwartym, ostatnim filarem jest modernizacja infrastruktury żeglugowej, która wspiera rozwój transportu niskoemisyjnego i aktywizację gospodarczą regionów nadrzecznych. Wszystkie wymienione działania tworzą zintegrowany system, w którym infrastruktura techniczna i rozwiązania przyrodnicze wzajemnie się uzupełniają.
Redakcja poleca:
- Woda jako dobro strategiczne – wyzwania i innowacje w hydrotechnice. WYWIAD
- Jaka jest recepta na uzdrowienie gospodarki wodnej?
- Retencja na terenach zurbanizowanych
- Bezpieczeństwo budowli hydrotechnicznych piętrzących wodę
- Stan budowli piętrzących w Polsce – cz. I
Czego Pana zdaniem nauczyły zarządców infrastruktury wodnej ostatnie lata, które naznaczone były zarówno suszami, jak i ekstremalnymi opadami?
W mojej ocenie najważniejszym wnioskiem jest konieczność zmiany nastawienia – rezygnacja z działań reaktywnych na rzecz proaktywnych, zintegrowanych i adaptacyjnych.
Musimy myśleć i działać holistycznie. Obserwujemy bowiem rosnącą dynamikę zjawisk hydrologicznych – przechodzenie od długotrwałych susz do gwałtownych epizodów opadowych.
Dziś kluczowe znaczenie ma aktywne zarządzanie retencją, łączenie działań przeciwpowodziowych i przeciwsuszowych, rozwój narzędzi prognostycznych oraz modelowania hydrologicznego, a także systematyczne remonty i bieżące utrzymanie infrastruktury.
Istotnym elementem jest również wzmocnienie współpracy instytucjonalnej. Od 2020 r. zorganizowaliśmy ok. 3800 spotkań z interesariuszami gospodarki wodnej oraz uczestniczymy w pracach Lokalnych Partnerstw ds. Wody, które stanowią ważną platformę dialogu.
Obecnie zarządzanie wodami musi być prowadzone w skali całych zlewni i uwzględniać długoterminowe scenariusze zmian klimatu.
Jak ewoluują priorytety inwestycyjne Wód Polskich w związku ze zmianami klimatu?
Priorytety inwestycyjne ewoluują w kierunku zwiększania odporności systemu oraz jego elastyczności. Nie możemy już myśleć o powodzi w oderwaniu od problemu suszy i odwrotnie – o suszy bez uwzględnienia ryzyka powodziowego. Jednym z najważniejszych wyzwań staje się zatem zarządzanie tymi dwoma skrajnymi zjawiskami. Kluczowym narzędziem jest Program planowanych inwestycji w gospodarce wodnej, który podlega corocznej aktualizacji i uwzględnia zarówno dokumenty strategiczne państwa, jak i potrzeby zgłaszane na poziomie lokalnym.
Doświadczenia powodzi z 2024 r. oraz obserwowane zmiany klimatyczne skłoniły nas do ponownego spojrzenia na dotychczasowe standardy projektowe. Obecnie inwestycje hydrotechniczne projektuje się w oparciu o zaktualizowane modele klimatyczne, uwzględniające możliwość występowania wyższych i bardziej gwałtownych przepływów. Coraz większą rolę odgrywają również rozwiązania adaptacyjne, takie jak poldery zalewowe, suche zbiorniki przeciwpowodziowe oraz inwestycje łączące funkcje techniczne i środowiskowe. Istotny wpływ mają także regulacje unijne, które wymagają łączenia celów infrastrukturalnych i środowiskowych.
PODCAST: Nie każdy daje radę w hydrotechnice
Jak wygląda codzienność ludzi pracujących w miejscach, gdzie woda i beton decydują o bezpieczeństwie tysięcy osób? Dlaczego nie każdy daje radę w hydrotechnice — i jakie cechy naprawdę trzeba mieć, żeby pracować przy najtrudniejszych inwestycjach wodnych?
Retencja stała się jednym z najczęściej używanych pojęć w debacie publicznej. Jakie działania uznajecie dziś za najskuteczniejsze w jej zwiększaniu?
Retencja jest fundamentem współczesnej gospodarki wodnej, dlatego nasze działania mają kompleksowy charakter i obejmują różne jej formy. Ważnym elementem jest Program Kształtowania Zasobów Wodnych, w ramach którego przeprowadzamy m.in. zadania punktowe, takie jak modernizacja istniejących urządzeń hydrotechnicznych. W latach 2020–2026 zaplanowano i zrealizowano kilkaset takich przedsięwzięć. Najskuteczniejsze rozwiązania obejmują rozwój retencji zbiornikowej, retencję korytową poprzez sterowanie przepływem, retencję rozproszoną, małą retencję oraz retencję naturalną – wykonywaną m.in. poprzez renaturyzację cieków i terenów zalewowych. Coraz większą wagę przywiązujemy także do przekształcania systemów melioracyjnych tak, aby pełniły zarówno funkcję odwadniającą, jak i nawadniającą. Równie istotny jest rozwój błękitno-zielonej infrastruktury w miastach, czego dobrym przykładem jest Gdańsk.

Zbiornik Wodny Czaniec, Porąbka (woj. śląskie)
Jaką rolę Pana zdaniem odgrywają dziś cyfryzacja i systemy monitoringu w zarządzaniu infrastrukturą hydrotechniczną?
Cyfryzacja jest dziś jednym z filarów zarządzania gospodarką wodną. Podstawą naszych działań jest system monitoringu hydrologiczno-meteorologicznego, który pozwala analizować dane w czasie rzeczywistym. Korzystamy przy tym z wielu narzędzi, takich jak systemy GIS, System Informatyczny Gospodarki Wodnej, Informatyczny System Osłony Kraju, a także Wirtualny Informator Rzeczny. Równolegle rozwijamy systemy łączności kryzysowej, które pozwalają sprawniej reagować i skuteczniej zarządzać w sytuacjach awaryjnych.
Z jakimi wyzwaniami w Pana ocenie mierzą się dziś uczestnicy procesu inwestycyjnego w hydrotechnice?
Mamy trzy główne etapy procesu inwestycyjnego: planowanie, przygotowanie i realizację. Najwięcej wyzwań pojawia się na etapie przygotowania inwestycji, szczególnie w zakresie projektowo-administracyjnym. Realia są dziś takie, że dłużej przygotowujemy inwestycję, niż ją budujemy. W fazie realizacji inwestorzy i wykonawcy muszą zmierzyć się z wieloma ograniczeniami. Należą do nich m.in. wymagania środowiskowe, np. uwzględnienie okresów lęgowych ptaków czy migracji ryb, duża wrażliwość robót na warunki hydrologiczne, ryzyko związane z prowadzeniem prac w korytach rzecznych oraz zmienność rynku materiałów i usług.
Istotnym problemem pozostaje również kumulacja przetargów finansowanych ze środków unijnych oraz wydłużanie się procedur przetargowych, m.in. na skutek odwołań składanych do Krajowej Izby Odwoławczej. Nie można także pominąć wyzwań kadrowych – sektor hydrotechniczny boryka się z niedoborem wykwalifikowanych inżynierów, co przekłada się na koszty oraz harmonogramy realizacji inwestycji.
W perspektywie najbliższych dekad – jakimi cechami powinny charakteryzować się współczesne obiekty hydrotechniczne, aby skutecznie stawiać czoła skutkom zmian klimatu?
Musimy jasno powiedzieć: zmiany klimatu redefiniują sposób myślenia o gospodarce wodnej, a tym samym o projektowaniu i funkcjonowaniu obiektów hydrotechnicznych. Nie wystarczy już budować tak jak w przeszłości – trzeba to robić z myślą o przyszłości, która jest dynamiczna i wymagająca. Projektujemy obiekty, które będą mogły funkcjonować w skrajnych, często bardzo odmiennych warunkach. Należy jednak pamiętać, że nie jesteśmy w stanie zaprojektować i wybudować obiektów odpornych na wszystko, czyli przewidzieć każdej możliwej sytuacji. Zawsze może wystąpić zdarzenie o skali większej, niż zakładaliśmy. Jeśli miałbym wskazać najważniejsze cechy, na które dziś powinniśmy zwracać uwagę, wymieniłbym kilka kwestii. Przede wszystkim współczesne obiekty hydrotechniczne muszą być elastyczne i zdolne do szybkiego reagowania na zmienne warunki hydrologiczne. Coraz częściej mamy do czynienia z gwałtownymi zjawiskami: z jednej strony intensywne opady i nagłe wezbrania, z drugiej – długotrwałe okresy suszy. Infrastruktura musi umożliwiać dynamiczne zarządzanie retencją i przepływem wody, tak aby minimalizować ryzyko zarówno powodzi, jak i deficytów wodnych.
Równie ważna jest wielofunkcyjność nowoczesnych obiektów. Powinny one łączyć w sobie kilka ról: przeciwpowodziową, retencyjną, środowiskową, a często także energetyczną czy rekreacyjną. Takie podejście pozwala maksymalizować korzyści społeczne i gospodarcze przy jednoczesnym racjonalnym wykorzystaniu zasobów wodnych.
Istotne znaczenie ma również zwiększona odporność na zjawiska ekstremalne. Projektowanie musi uwzględniać scenariusze wykraczające poza dane historyczne. Oznacza to większe rezerwy bezpieczeństwa, odpowiednią skalę obiektów oraz dobór materiałów i technologii zapewniających trwałość oraz niezawodność w warunkach skrajnych obciążeń.
Nie można także pominąć inteligentnych systemów zarządzania. Nowoczesna hydrotechnika to nie tylko beton i stal, ale również zaawansowane systemy monitoringu i sterowania. Wykorzystanie danych w czasie rzeczywistym, automatyka, modele predykcyjne to narzędzia, które pozwalają optymalizować pracę infrastruktury i szybciej reagować na zagrożenia. W Wodach Polskich konsekwentnie rozwijamy ten kierunek.
Coraz większą rolę odgrywa ponadto integracja z naturą. Tam, gdzie to możliwe, powinniśmy łączyć infrastrukturę hydrotechniczną z naturalnymi procesami – zwiększać retencję krajobrazową, odtwarzać tereny zalewowe, dbać o ciągłość ekologiczną rzek. Takie podejście nie tylko wspiera bioróżnorodność, ale także zwiększa odporność całego systemu wodnego. Podsumowując, przyszłościowe obiekty hydrotechniczne to takie, które są elastyczne, wielofunkcyjne, odporne, inteligentnie zarządzane i przyjazne środowisku. Jedynie w ten sposób możemy skutecznie odpowiadać na wyzwania, jakie niesie za sobą zmieniający się klimat, zapewniając jednocześnie bezpieczeństwo i stabilny rozwój gospodarki wodnej w Polsce.
Jestem przekonany, że budownictwo hydrotechniczne będzie w najbliższych latach jednym z kluczowych obszarów inżynierii budowlanej. W obliczu zmian klimatu jego rola wykracza bowiem poza klasyczne funkcje ochronne – staje się elementem odpowiedzialnego zarządzania ryzykiem i zasobami wodnymi w skali całego państwa.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Anna Dębińska
Fot. archiwum PGW Wody Polskie