Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Jak zmagazynować energię z odnawialnych źródeł energii

14.02.2019

Podobnych miejsc w Polsce jest dużo więcej, np. wybrzeże Bałtyku - Rozewie, obok Jastrzębia Góra, część środkowa wybrzeża Bałtyku, wyspa Wolin od strony zalewu Kamieńskiego. Również duże wzniesienia występują na prawym brzegu Odry. Oprócz tych miejsc należałoby rozważyć budowę małych elektrowni OZE przy kopalniach odkrywkowych węgla brunatnego (Konin, Turoszów, Bełchatów). Powstały tam zbiorniki wodne (duże dziury w ziemi po wydobyciu złóż węgla), a obok hałdy ziemi wydobytej przy odsłanianiu złóż węgla. Jest to teren niezagospodarowany. Z hałd ziemi można by uformować duże zbiorniki wodne. Wykorzystując dużą różnicę poziomów tych zbiorników wybudowanoby elektrownie OZE. W podobny sposób warto wykorzystać zalane kopalnie (sztolnie).

W celu rozważenia opłacalności realizacji tego typu małych elektrowni OZE, które stałyby się dosłownie magazynami energii, należałoby przeprowadzić kalkulację i tu pojawia się problem. Kto to sfinansuje? Kiedy miałem napisać pracę magisterską (a było to dość dawno), mój promotor powiedział mi, żebym sam wymyślił jej temat. Po miesiącu rozważania, szukania w różnych czasopismach naukowych znalazłem go. Uważam, że temat budowy małych elektrowni szczytowych OZE mógłby być doskonałym tematem na napisanie pracy magisterskiej. Taka praca powinna zawierać pewne elementy audytu energetycznego, a więc, oprócz rozwiązań technicznych, szacunkowe koszty budowy, opłacalność inwestycji i efekt ekologiczny. Studenci są bardzo kreatywnymi ludźmi i na pewno lokalnie, w swoich okolicach znaleźliby miejsca, gdzie takie inwestycje mogłyby powstać. W celu zachęcenia studentów - przyszłych magistrów do napisania prac o takiej tematyce, odpowiednie ministerstwo mogłoby ogłosić konkurs na najlepszą pracę magisterską na temat opłacalności budowy małych elektrowni OZE. Prace te na pewno nie stałyby się przysłowiowymi „półkownikami”, ale miałyby szanse wpłynąć na gospodarkę Polski. Po wykonaniu i obronie na politechnikach kilku lub kilkunastu takich prac magisterskich, mogłaby powstać praca doktorska wykazująca zasadność budowy tego typu elektrowni i uzasadniająca, czy lepiej budować kilka lub kilkanaście małych elektrowni OZE czy nową elektrownię węglową. Czas pracy małych elektrowni OZE można tak skoordynować, że energia byłaby dostarczana w sposób ciągły.

W ten sposób powstałby program budowy tych elektrowni. W niektórych lokalizacjach zbiorników wodnych, np. po kopalniach odkrywkowych, można by rozważyć budowę ośrodków rekreacyjnych.

Mimo że moje powyższe rozważania wydają się mało realne, to uważam, że należy chociaż spróbować.

 

mgr inż. Waldemar Grabiński

audytor energetyczny

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube