Dynamika produkcji budowlano-montażowej w okresie styczeń-marzec 2018 r. wzrosła o ponad 1/4
w stosunku do analogicznego okresu 2017 r.

Ostatnie lata charakteryzowały się stabilizacją cen materiałów budowlanych. Szacuje się, na podstawie przeprowadzonych notowań i analiz, że w okresie minionych trzech-czterech lat sumaryczna wartość materiałów budowlanych użytych do budowy obiektu kubaturowego (mieszkalnego) rosła rocznie średnio od 0,5 do 2%, a w sporadycznych przypadkach 3% i powyżej w zależności od zastosowanych materiałów, notowań giełdowych surowców, rynku walutowego.

Na koszty budowy obiektu składają się jednak nie tylko koszty materiałowe (stanowią one większość, aż 50-70% sumarycznych kosztów), lecz również koszty robocizny, pracy sprzętu, koszty pośrednie i zysk wykonawców. Pomiędzy rokiem 2015 a 2016 wzrost całościowych kosztów budowy był niewielki i oscylował w granicach od 0,2 do 1,5%, tj. mniej niż wskaźnik zmian przy materiałach budowlanych. Sytuacja ta spowodowana była konkurencją na rynku wykonawców, którzy usiłowali kompensować niewielkie podwyżki cen niektórych materiałów obniżaniem kosztów robocizny i narzutów.

W 2017 r. i 2018 r. sytuacja jednak się nieco zmieniła za sprawą regulacji rządowych dotyczących systemu wynagrodzeń związanych z podniesieniem minimalnej stawki godzinowej za pracę i minimalnego wynagrodzenia miesięcznego. Od tego momentu wyraźnie się obserwuje wzrost stawek robocizny kosztorysowej, które miały bezpośredni wpływ na podniesienie kosztów budowy. Pomiędzy 2016 a 2017 r. odnotowano średnio wzrost kosztów budowy w przedziale od 1,5 do ok. 2,5%, a między 2017 i 2018 r. w przedziale od 2,5 do 4%.

Podane procenty zmian określono na podstawie badań cenowych firmy Orgbud-Serwis przeprowadzonych na przykładzie wybranych, kilkudziesięciu modelowych budynków mieszkalnych.

 

 

Otrzymane wyniki skonfrontowano z danymi GUS. Wg GUS ceny obiektów budowlanych w 2016 r. były niższe niż w 2015 w przedziale od –1% do  -1,5%,  w 2017 r. wzrosły w przedziale od 0,4% do 0,7%, natomiast w 2018 r. wzrosły średnio od 1,4 % do 1,7%. Jak widać z prezentacji wyników, zmiany wg GUS są łagodniejsze na przestrzeni ostatnich trzech lat i nie obrazują wyraźnych wzrostów, które miały miejsce na obszarze wynagrodzeń. Tym niemniej potwierdzają stabilizację cenową w budownictwie w ostatnich latach, pomimo że powoli, ale systematycznie wzrastają ceny surowców, energii i transportu.

Ta korzystna sytuacja dla inwestorów wynikała z utrzymującej się od dłuższego czasu konkurencji między producentami. Przyczyną był napływ do Europy dużej ilości tanich towarów azjatyckich, przy mniejszym zapotrzebowaniu rynku na materiały budowlane niż oferowana podaż. Przemysłowcy i dystrybutorzy zmuszeni byli pozyskiwać klientów utrzymywaniem cen na niezmienionym poziomie, a nawet udzielaniem znaczących opustów przy większych transakcjach. Przykładem może być tutaj rynek ceramiki ściennej i dachowej, folii budowlanych, wykładzin i dywanów, szeroko pojętej chemii budowlanej i rynku tworzyw sztucznych.

 

Stabilność cen była możliwa, jak zaznaczają producenci w wywiadach, ograniczaniem kosztów i optymalizacją procesów produkcyjnych, unowocześnianiem linii produkcyjnych zmniejszających zapotrzebowanie na ludzką pracę, pozyskiwaniem tańszych źródeł surowców. Była to sytuacja odmienna od mającej miejsce w latach 2006 -2008, kiedy nie tylko w Polsce ale w wielu krajach świata odnotowano boom inwestycyjny. W tamtym okresie wartość materiałów budowlanych w przekroju konkretnego obiektu mieszkalnego rocznie rosła w przedziale od 7% do 15%, a często i powyżej 15%. Była to jednak szczególna sytuacja, która szybko została zweryfikowana przez ogólnoświatowy rynek.

Była to sytuacja odmienna od mającej miejsce w latach 2006–2008, kiedy nie tylko w Polsce, ale w wielu krajach świata odnotowano boom inwestycyjny. W tamtym okresie wartość materiałów budowlanych w przekroju konkretnego obiektu mieszkalnego rocznie rosła w przedziale od 7% do 15%, a często i powyżej 15%. Była to jednak szczególna sytuacja, która szybko została zweryfikowana przez ogólnoświatowy rynek.

Wskaźniki zmian w tych dwóch okresach zaprezentowano w ujęciu tabelarycznym dla konkretnego obiektu - budynku mieszkalnego w podziale na stany obiektów.

 

Tab. Procentowe wskaźniki zmian wartości materiałów użytych do budowy budynku mieszkalnego 6-rodzinnego - układ konstrukcyjny słupowo-ry- glowy, ściany piwnic żelbetowe, ściany zewnętrzne warstwowe ocieplone styropianem, konstrukcja dachu dwuspadowego stalowa, pokrycie z płyt fałdowych lakierowanych

Stan robót

I kw. 2007

I kw. 2008

I kw. 2016

I kw. 2017

I kw. 2018

I kw. 2006 = 100%

I kw. 2007 = 100%

I kw. 2015 = 100%

I kw. 2016 = 100%

I kw. 2017 = 100%

Stan zerowy - surowy podziemia

108,6

116,50

100,60

98,66

101,15

Stan surowy nadziemia

110,15

125,83

100,35

99,76

102,09

Stan wykończeniowy

114,32

106,68

99,68

99,76

99,36

Instalacje

96,00

102,69

103,70

104,18

104,17

Razem obiekt

108,70

114,31

100,78

100,51

101,56

 

Powracając do rozważań na temat cen materiałów budowlanych w latach 2015–2018, zauważyć należy, że nie we wszystkich działach produkcji materiałów budowlanych notowania cen były stabilne. W roku 2016 i w pierwszej połowie 2017 r. producenci stali, handlowcy, inwestorzy i wykonawcy musieli się zmierzyć z trudną sytuacją na rynku stali, ponieważ okres ten charakteryzował się dynamicznymi zmianami cen w tej branży. Wysokim wzrostom cen jednego dnia towarzyszyła korekta kolejnego dnia. Były one na tyle poważne, że producenci i jednostki prowadzące dystrybucje stali odstąpili w pewnym momencie od ustalania cenników i ceny były określane na bieżąco, w zależności od notowań giełdowych i potrzeb. Ten okres niósł ryzyko dla obu stron procesu inwestycyjnego, a przede wszystkim dla wykonawców, którzy musieli dokonywać większych zakupów na potrzeby budownictwa ogólnego i przemysłowego.

W efekcie, w połowie 2017 r. ceny stali osiągnęły poziom notowany w roku 2011, który był początkiem obniżek cen stali trwających do początku 2016 r. Przyczyną tej sytuacji była wysoka podaż na unijnym rynku taniej stali pochodzącej z krajów azjatyckich, a przede wszystkim z Chin, gdzie produkcja nie była poddawana ostrym rygorom kosztowym związanym z ochroną środowiska, tak jak w Europie. Obecnie jednak wyhamowanie tempa importu poprzez zastosowane przez UE i inne znaczące w tej branży kraje, środki ochrony rynku pozwolą rodzimym producentom stali na podreperowanie ich kondycji. Tym niemniej niektóre huty po trudnym pięcioletnim okresie widzą konieczność swojego rozwoju, by móc w przyszłości zmierzyć się z podobną sytuacją.

 

Konkurując z importerami stawiają na innowacyjność i nowe technologie poprzez uruchamianie produkcji o wyższych standardach. Przykładowo w krakowskiej hucie będzie wytwarzany nowy gatunek stali i uruchomiona zostanie linia do nakładania na blachę powłok organicznych. Będą one mogły być dalej wykorzystywane do produkcji paneli elewacyjnych i pokryć dachowych.

Rok 2017 był też niespokojny dla producentów styropianu i producentów używających tego materiału do dalszej przeróbki. Bezpośrednią przyczyną były mniejsze dostawy na rynek europejski polistyrenu, surowca stanowiącego podstawę produkcji styropianu, otrzymywanego w wyniku procesów chemicznych zachodzących w rafineriach. Deficyt polistyrenu spowodował wzrost cen tego surowca, a w konsekwencji wzrost cen styropianu. Wg specjalistów fakt podjęcia prac remontowych w rafineriach Stanów Zjednoczonych i tym samym ograniczenie amerykańskiej produkcji miało wpływ na rynki światowe, w tym również na rynek polski. Obecnie jednak już odnotowuje się ustabilizowanie cen styropianu i nawet drobną korektę cenową.

W pierwszych miesiącach 2018 r. odnotowano na polskim rynku budowlanym wyraźne ożywienie. Potwierdzają to nie tylko odczucia inwestorów i wykonawców, ale obiektywne wyniki GUS. Dynamika produkcji budowlano-montażowej w okresie styczeń-marzec 2018 r. wzrosła o 26,1% w stosunku do analogicznego okresu minionego roku. Namacalnym dowodem tej sytuacji jest mniejsza konkurencyjność wśród wykonawców robót budowlanych objawiająca się spadkiem zainteresowania organizowanymi postępowaniami przetargowymi na roboty budowlane i zwiększonym zapotrzebowaniem rynku na materiały budowlane. W szybkim tempie zaczęły pustoszeć place i magazyny producentów z zalegającymi od miesięcy towarami. Warunkiem otrzymania dostawy materiałowej w zaplanowanym terminie jest obecnie złożenie zamówienia na określony asortyment z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym. Po tych symptomach sądzić należy, że rok 2018 będzie początkiem okresu charakteryzującego się zwiększoną dynamiką cen.

Wskazuje na to również wzrost cen surowców, który obserwowany jest w ostatnim czasie, a który wymusi na producentach materiałów budowlanych kolejne zmiany. Jak podają producenci dywanów i wykładzin, w najbliższym czasie wzrosną ceny ich wyrobów na skutek wzrostu cen poliamidu - surowca do produkcji wykładzin i dywanów. Podniesienie cen zapowiadają również producenci, którzy bazują na epoksydach. Należy przypuszczać, że w konsekwencji wzrosną ceny farb epoksydowych, żywic i pigmentów.

Rosną również, co wynika z notowań giełdowych, ceny cynku, i to już od 2016 r. W konsekwencji ceny materiałów budowlanych, do których produkcji używany jest ten surowiec, będą najprawdopodobniej w najbliższym czasie zwyżkowały.

Na razie są to prognozy i jeszcze nie obserwuje się na rynku podwyżek na szeroką skalę. Przypuszczać należy, że ze względu na dużą bezwładność branży budowlanej przełożenie z rynku surowców, paliw i rosnących kosztów transportu i wytworzenia będzie miało miejsce w drugiej połowie 2018 r. Na razie, w pierwszym i drugim kwartale 2018 r., tylko część producentów podniosła swoje ceny. Podwyżki są na poziomie od 1 do 6%, a niekiedy nawet 10%. Ze względu jednak na prowadzoną przez producentów i dystrybutorów politykę udzielania rabatów realny wzrost cen tych materiałów jest mniejszy.

Niezależnie od tych dywagacji już wiadomo, że producenci ceramiki budowlanej będą mogli odetchnąć po trudnym okresie w budownictwie, ponieważ w tym sektorze produkcji zauważa się wyraźne zmiany cen. Zainteresowanie ceramiką przy zwiększonej dynamice produkcji budowlano-montażowej i ograniczeniach mocy przerobowych cegielni to przyczyny, z powodu których producenci będą dyktować warunki na tym rynku.

Okres letni i wiosenny jest okresem, w którym zawsze się odnotowuje większą dynamikę w budownictwie, więc najprawdopodobniej okres jesienny i zimowy będzie sprawdzeniem trwałości ożywienia na rynku budowlanym i stawianych prognoz dotyczących cen i kosztów. Artykuł opracowano na podstawie notowań firmy Orgbud-Serwis Sp. z o.o.

 

Renata Niemczyk