Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Bezpieczeństwo pracy na budowach

31.01.2007

W 2005 r. co piąty pracownik, który stracił życie w wyniku wypadku przy pracy w Polsce, zatrudniony był w budownictwie, a na budowach w wypadkach przy pracy zginęło 106 osób.
W 2005 r. co piąty pracownik, który stracił życie w wyniku wypadku przy pracy w Polsce, zatrudniony był w budownictwie, a na budowach w wypadkach przy pracy zginęło 106 osób.

Wskaźnik częstotliwości wypadków śmiertelnych w budownictwie (liczba wypadków na 1000 pracujących) w 2005 r. nie tylko należy do najwyższych w całej gospodarce narodowej, ale jak wynika z wykresu 1 zwiększa się, pomimo utrzymującej się tendencji spadkowej częstości wypadków śmiertelnych ogółem w całej gospodarce narodowej.

W 2005 r. odnotowano ponad 4-krotnie wyższą częstość wypadków śmiertelnych w budownictwie niż w całej gospodarce. Najwięcej, bo aż 40% tych wypadków, wydarzyło się w małych kilkunastoosobowych firmach budowlanych.



Według danych Głównego Urzędu Statystycznego liczba poszkodowanych w wypadkach w budownictwie w I półroczu 2006 r. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego wzrosła o jedną czwartą, a o dwie trzecie wzrosła liczba poszkodowanych w wieku od 20 do 29 lat, a więc ludzi stosunkowo młodych, z małym doświadczeniem zawodowym.

GUS na podstawie  kart statystycznych wypadków przy pracy sporządzonych w zakładach pracy opublikował również dane o przyczynach wypadków przy pracy zaistniałych w 2005 r. Z danych tych wynika, że w budownictwie:

71% przyczyn wypadków stanowią: nieprawidłowe, niewłaściwe, samowolne zachowanie się pracownika, niewłaściwy stan psychofizyczny, nieużywanie sprzętu ochronnego,
16% przyczyn –  niewłaściwa organizacja pracy lub stanowiska pracy,
przyczyn – niewłaściwy stan czynnika materialnego.

Państwowa Inspekcja Pracy bada przyczyny i okoliczności wszystkich wypadków śmiertelnych, ciężkich i zbiorowych. W 2005 r. z badań tych dotyczących upadków z wysokości w budownictwie, które spowodowały ciężkie urazy lub śmierć poszkodowanych, wynika, że dominujące przyczyny wypadków tkwią w organizacji pracy.
{mospagebreak}
Jak z powyższego wynika, są to w kolejności:

niewłaściwa organizacja stanowiska pracy – przede wszystkim nieodpowiednie przejścia i dojścia, brak wyposażenia pracowników w środki ochrony indywidualnej,
niedostateczne przygotowanie pracowników do wykonywanej pracy – brak przeszkolenia w zakresie bhp oraz informacji o ryzyku zawodowym, brak kwalifikacji określonych w przepisach bhp,
wady konstrukcyjne czynnika materialnego – brak odpowiednich zabezpieczeń i stateczności konstrukcji, w tym rusztowań budowlanych,
tolerowanie przez nadzór zachowań sprzecznych z zasadami bhp – godzenie się osób nadzoru na niewłaściwy, często niebezpieczny sposób wykonywania pracy,
nieprawidłowe zachowanie poszkodowanego pracownika – niedostateczna koncentracja uwagi, często wynika z błędów popełnionych w przygotowaniu i organizacji pracy.



W świetle powyższego nasuwa się wniosek, że dochodzenia powypadkowe przeprowadzane przez zespoły powypadkowe w zakładach nie odzwierciedlają rzeczywistego stanu przyczyn wypadków, a więc również występujących zagrożeń i nieprawidłowości, gdyż jako dominujące wskazuje się tzw. przyczyny ludzkie – ponad 70%, podczas gdy przyczyny organizacyjne stanowią tylko 16% wszystkich przyczyn wypadków.

Najczęściej wskazywane przez zespoły powypadkowe działania profilaktyczne to: „omówić wypadek z pracownikami” czy „ponownie przeszkolić poszkodowanego”. Zespoły powypadkowe na ogół nie dopatrują się przyczyn wypadków w wadliwej organizacji pracy. Stąd też obowiązująca państwowa statystyka dotycząca wypadkowości nie obrazuje prawdziwego stanu przyczyn i okoliczności wypadków przy pracy, a w związku z tym nie wskazuje też na właściwe kierunki działań profilaktycznych.

Kontrole przeprowadzone w 2005 r. przez Państwową Inspekcję Pracy na 2700 placów budów potwierdziły występowanie poważnych nieprawidłowości i zagrożeń.

Najwięcej zagrożeń, które są potencjalnym źródłem wypadków, towarzyszy pracom na wysokości. Nieprawidłowości najczęściej stwierdzane przez PIP na placach budów przy pracach na wysokości to:

brak zabezpieczeń stanowisk pracy na wysokości, dotyczy 58% skontrolowanych budów,
brak obarierowania rusztowań – 70% budów,
niewypełnienie pomostami przestrzeni roboczej rusztowań – 48% budów,
brak pionów komunikacyjnych – 43% budów.

{mospagebreak}
Brak zabezpieczeń przy krawędziach otwartych powierzchni i nieprawidłowości w budowie rusztowań stanowią najczęstsze błędy popełniane przy organizowaniu stanowisk pracy na wysokości. Skutkują one bardzo poważnymi wypadkami (fot. 1 i 2). 





 



Fot. 1. Brak barier ochronnych, niewłaściwe posadowienie rusztowania, brak bezpiecznej komunikacji, niewystarczająca powierzchnia robocza pomostu (mat. PIP)
 
Fot. 2. Brak obarierowania stropu (mat. PIP)








 


Fot. 3. Ten człowiek w wykopie być może kopał swój własny grób. Otacza go zewsząd śmiertelne niebezpieczeństwo i kask nie zapewnia mu żadnej ochrony. Jest sam na dnie prawie 7-metrowego pionowego wykopu! (mat. PIP)
 



Innym rodzajem robót obarczonych równie wysokim ryzykiem zawodowym są prace ziemne oraz w wykopach. Nieprawidłowości najczęściej stwierdzane przez PIP podczas kontroli prac ziemnych i w wykopach to:

brak zabezpieczenia ścian wykopów – 46% budów,
brak zejść do wykopów – 34% budów,
nieprawidłowe używanie sprzętu zmechanizowanego – 25% budów,
nieprawidłowe składowanie urobku – 26% budów.

Wykopy z reguły mają niewłaściwie zabezpieczone ściany, brak do nich bezpiecznych wejść gwarantujących możliwość sprawnego opuszczenia wykopu w razie zagrożenia bezpieczeństwa osób, które w nim pracują. Zdarza się też, że operatorzy maszyn i urządzeń pracujący w pobliżu wykopu nie zachowują właściwej od niego odległości, doprowadzając do niebezpiecznego w skutkach obsunięcia gruntu (fot. 3 i 4).





 


Fot. 4. Brak właściwej odległości pracującego urządzenia od wykopu – zagrożenie obsunięcia gruntu (mat. PIP)
 



Wiele zagrożeń, które mogą skutkować szczególnie poważnymi konsekwencjami, wiąże się z eksploatacją urządzeń i instalacji elektroenergetycznych (fot. 5 i 6). Często nieprawidłowości w tym zakresie, np. niezabezpieczenie przewodu przed uszkodzeniami mechanicznymi, łatwo wyeliminować praktycznie bez jakichkolwiek nakładów finansowych. Wymaga to jedynie właściwych działań organizacyjnych.





 



Fot. 5. Niezabezpieczona skrzynka energetyczna (mat. PIP)
 
Fot. 6. Niezabezpieczony przewód elektryczny i napęd betoniarki (mat. PIP)



{mospagebreak}
Nieprawidłowości najczęściej stwierdzane przez PIP przy korzystaniu z urządzeń i instalacji elektroenergetycznych to:

niezabezpieczenie przed uszkodzeniem przewodów elektrycznych – 50% budów,
brak pomiarów skuteczności ochrony przed dotykiem pośrednim – 21% budów,
nieprawidłowe zabezpieczenie i rozmieszczenie rozdzielnic budowlanych –17% budów,
nieterminowe wykonywanie badań i przeglądów stanu urządzeń elektrycznych – 22% budów.

Wśród innych nieprawidłowości za istotne należy uznać szczególnie te, które dotyczą stosowania przez pracowników środków ochrony indywidualnej. Badania przyczyn zaistniałych wypadków wskazują, że wielu z nich można byłoby uniknąć, gdyby pracownicy, którzy im ulegli, prawidłowo stosowali i korzystali ze środków ochrony indywidualnej, np. szelek bezpieczeństwa i hełmów ochronnych. Często zdarza się, że nie są one używane, mimo iż pracodawca wyposażył w nie swoich pracowników.

W czasie kontroli inspektorzy pracy stwierdzili, że na 26% skontrolowanych budów pracownicy nie zostali wyposażeni w środki ochrony indywidualnej, natomiast na 43% budów, mimo że sprzęt taki został pracownikom wydany, nie był przez nich stosowany.

Ponadto inspektorzy pracy zauważyli, że na 38% budów brak było instrukcji bezpiecznego wykonywania robót.

Problem, szczególnie w małych zakładach pracy, stanowi ocena ryzyka zawodowego. Inspektorzy stwierdzili, że na 30% budów brak było oceny ryzyka zawodowego, a taki sam odsetek stanowiły budowy, na których nie informowano pracowników o ryzyku zawodowym.

Należy podkreślić, że niewłaściwe – niebezpieczne – zachowania na budowach w dużej mierze wynikają z mankamentów w zakresie oceny ryzyka zawodowego i informowania o nim pracowników. Często dokonanie oceny ryzyka zawodowego jest wyłącznie spełnieniem wymogu formalnego i postrzegane jest jako zbędna biurokratyczna mitręga.
A przecież chodzi o to, aby w sposób prosty i zrozumiały wskazać i uświadomić pracownikom, jakie zagrożenia towarzyszą ich pracy i jak należy je eliminować lub ograniczać. W tym celu szczególnie w małych firmach budowlanych można stosować proste metody oceny ryzyka, np. tzw. metodę pięciu kroków.

Z ustaleń inspektorów pracy wynika, że najczęstszymi przyczynami powstawania nieprawidłowości są:

niski poziom wiedzy z zakresu bhp,
lekceważenie zagrożeń, nieprzestrzeganie przepisów i zasad bhp,
minimalizacja kosztów związanych z wydatkami na bezpieczeństwo pracy,
zatrudnianie pracowników o niskich kwalifikacjach,
niezrozumienie celu oceny ryzyka i informowania o nim pracowników,
brak właściwej koordynacji w przypadku prowadzenia robót przez wielu wykonawców,
zbyt małe zainteresowanie personelu sprawującego samodzielne funkcje techniczne na budowie problematyką z zakresu bezpieczeństwa pracy.

{mospagebreak}
Jako jedną z podstawowych przyczyn tak wielu nieprawidłowości inspektorzy pracy wskazywali niski poziom wiedzy z zakresu bhp oraz lekceważenie obowiązujących w tym zakresie przepisów zarówno przez samych pracowników, jak i przez nadzór techniczny, który toleruje niewłaściwe postawy podległych pracowników.

Nasuwa się w związku z tym pytanie: czy tolerowanie przez nadzór techniczny niebezpiecznych metod pracy i zachowań pracowników, poza niewątpliwym naruszeniem obowiązujących przepisów, nie jest też poważnym uchybieniem w zakresie etyki zawodowej? Odpowiedź na to pytanie jest chyba oczywista.

Nasuwają się także podstawowe kierunki zapobiegania zagrożeniom zawodowym na budowach, które wskazuje inspekcja pracy, a mianowicie:

podnoszenie kwalifikacji zawodowych pracowników i poziomu wiedzy z zakresu bezpieczeństwa pracy,
wywiązywanie się pracodawców i pionu kierowniczego na budowie z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa pracy. W budownictwie sprawy bezpieczeństwa pracy powinny stanowić integralną część procesu technologicznego,
egzekwowanie przestrzegania przez pracowników bezpiecznych zachowań w pracy,
podnoszenie wiedzy pracodawców i osób kierujących pracownikami na budowie, szczególnie w zakresie: identyfikacji zagrożeń, oceny i szacowania ryzyka zawodowego, usuwania zagrożeń i nieprawidłowości, a szczególnie sporządzania i realizacji planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia na budowie.

mgr inż. Jerzy Wroński
zastępca dyrektora
Działu Nadzoru
SEKA S.A.
emerytowany zastępca
Głównego Inspektora Pracy

Zamów
prenumeratę

Artykuł zamieszczony 
w "Inżynierze budownictwa", 
styczeń 2007. 

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube