Infrastruktura tramwajowa będzie rozwijać się w kierunku rozwiązań, które łączą wysokie standardy techniczne z realnym wpływem na jakość życia mieszkańców i odporność miasta na zmiany klimatu – mówi Wojciech Bartelski, prezes zarządu Tramwajów Warszawskich. W rozmowie z nami opowiada o roli zielonej infrastruktury w systemie transportowym oraz o tym, jak nowoczesne torowiska wpływają na kształtowanie przestrzeni miejskiej.

Jakie są dziś najważniejsze trendy w projektowaniu infrastruktury tramwajowej i jak na ich tle zmieniało się podejście do torowisk w ostatnich latach?
W kontekście infrastruktury tramwajowej wolę mówić o kierunkach zmian i rozwoju, nie o trendach, które kojarzą się z czymś modnym i na czasie. Transport publiczny ma przede wszystkim służyć użytkownikom, niezależnie od ich sytuacji życiowej czy ograniczeń, nie wykluczać nikogo. To, co pozostaje niezmienne i nigdy nie wyjdzie z mody, to projektowanie, budowanie i utrzymywanie bezpiecznej, sprawnej oraz dostępnej infrastruktury tramwajowej, z uwzględnieniem potrzeb użytkowników i poszanowania ochrony środowiska. Te wartości są fundamentem i nie tracą na aktualności.
Zauważalną zmianą jest to, że dziś nie postrzegamy już nowych tras tramwajowych wyłącznie w kategoriach infrastruktury komunikacyjnej. Patrzymy na otoczenie – tramwaj ma być nie tylko sprawnym środkiem transportu, ale też korzystnie zmieniać ulice, przez które przebiega. Mieszkańcy oczekują zieleni i tego, aby był on jak najlepszym, czyli mało uciążliwym sąsiedztwem. W praktyce każda nowa trasa tramwajowa to znacznie więcej niż samo torowisko. Projektując i budując taką trasę, zawsze jesteśmy częścią większego zakresu: przebudowujemy infrastrukturę podziemną, projektujemy układ drogowy, budujemy chodniki oraz drogi dla rowerów, a także poprawiamy rozwiązania komunikacyjne. Stajemy się motorem do zmian i na naszym „kręgosłupie” kształtują się nowe zielone korytarze tramwajowe poprzez: wprowadzanie torowisk z roślinną zabudową, nasadzenia drzew wzdłuż tras, zazielenianie okolic peronów i słupów trakcyjnych czy obsadzanie pnączami wygrodzeń. Coraz większą rolę odgrywają też rozwiązania błękitno-zielonej infrastruktury, pozwalające lepiej gospodarować wodami opadowymi i lokalnie poprawiać mikroklimat.
>>> Tradycja w zasilaniu polskich trakcyjnych systemów tramwajowych
>>> 283 mld zł na realizację istotnych inwestycji kolejowo-tramwajowych w Polsce
>>> Skrzyżowania linii kolejowych oraz bocznic kolejowych z liniami tramwajowymi
Jaką rolę odgrywa zielona infrastruktura, w tym zielone torowiska, w kształtowaniu nowoczesnych przestrzeni miejskich?
Rola zielonej infrastruktury, w tym zielonych torowisk, rośnie przy każdym kolejnym realizowanym przez nas zadaniu. Infrastruktura tramwajowa nie jest dziś wyłącznie elementem technicznym – realnie kształtuje charakter ulic i nadaje im rytm. W wielu miejscach Warszawy to właśnie zielone torowisko stało się pierwszym poważnym krokiem w stronę zazielenienia pasa drogowego.
Dobrym przykładem może być ul. Obozowa na warszawskiej Woli, gdzie po kompleksowej przebudowie wprowadziliśmy torowisko z roślinną zabudową w formie mat rozchodnikowo-ziołowych. Towarzyszą mu wielogatunkowe rabaty z roślinnością, a na dachach wiat przystankowych pojawiły się rozchodniki. Podobne rozwiązanie zastosowaliśmy w ul. Chałubińskiego, w samym centrum miasta. Dzięki temu szeroka miejska arteria stała się bardziej funkcjonalna i przyjazna użytkownikom.
W innych lokalizacjach, gdzie trasa przebiega przez zadrzewione pasy, zielone torowisko staje się naturalnym dopełnieniem istniejącego korytarza zieleni. Dodajemy wówczas warstwę roślinnego runa, które wzmacnia walory ekologiczne i krajobrazowe okolicy. Tak jest chociażby wzdłuż ul. Puławskiej na Mokotowie czy ul. AK Kampinos na Bielanach w Warszawie.
Zieleń jest też standardem, jeżeli chodzi o nowe trasy tramwajowe. Dobrym przykładem jest ulica Gagarina – po wybudowaniu tramwaju z zielonym torowiskiem oraz dodatkowych nasadzeniach zyskała ona prawdziwie miejski, w dobrym tego słowa znaczeniu, sznyt i charakter.

Fot. Wojciech Surdziel, Tramwaje Warszawskie
W jakim stopniu zielone torowiska wpływają na retencję wód opadowych oraz ograniczanie efektu miejskiej wyspy ciepła?
Zielone torowiska w bardzo wymierny sposób wpływają zarówno na retencję wód opadowych, jak i na ograniczenie efektu miejskiej wyspy ciepła. W miejscach, gdzie wcześniej funkcjonowała zabudowa tłuczniowa lub betonowa, wprowadzenie roślinnej zabudowy torowiska przynosi wiele korzyści dla środowiska: poprawia małą retencję, lokalnie obniża temperaturę, redukuje pylenie i hałas, zwiększa bioróżnorodność oraz podnosi estetykę przestrzeni.
Zielone torowisko, choć umiejscowione na poziomie gruntu, bazuje na podobnym systemie jak zielone dachy. Jest to kompromis między spowolnieniem odpływu wód do kanalizacji a koniecznością zapewnienia sprawnego odwodnienia, które jest kluczowe dla prawidłowego utrzymania infrastruktury tramwajowej.
Średnio przyjmuje się, że 1 m2 torowiska z roślinną zabudową potrafi zgromadzić ponad 5 l wody zarówno w warstwie drenażowo-magazynującej, jak i w podłożu oraz warstwie roślinności. Woda ta może powoli odparowywać do atmosfery, tym samym zwiększając poziom usług ekosystemowych. W efekcie zielone torowiska stają się ważnym elementem adaptacji miast do zmian klimatu.
>> Nowe zasady projektowania infrastruktury tramwajowej. Wytyczne WR-D-43-3
>> Parametry elektryczne torowisk zabudowanych – konduktancja toru
>> Parametry elektryczne torowisk zabudowanych – rezystancja toru
>> Zielone torowiska podstawą zrównoważonej infrastruktury miejskiej
Czym z inżynierskiego punktu widzenia różni się zielone torowisko od klasycznego?
Zielone torowisko różni się od klasycznego przede wszystkim warstwową budową i funkcjami, które wykraczają poza standardowe wymagania techniczne. Każdy typ torowiska – czy to tłuczniowy, zabudowany, współdzielony z jezdnią, oparty na płycie betonowej czy na ławach – realizuje ten sam podstawowy cel transportowy, ale każdy ma inne wymagania projektowe i eksploatacyjne.
W przypadku torowisk z roślinną zabudową kluczową różnicą jest stosowanie warstw drenażowo-magazynujących, przepuszczalnego podłoża oraz warstwy wegetacyjnej, które odróżniają je od konstrukcji klasycznych. Roślinność – najczęściej mieszanki rozchodników, traw, roślin jednorocznych i wieloletnich, a także spontanicznie pojawiających się gatunków tzw. chwastów, które w tym przypadku są akceptowane – pełni nie tylko funkcje estetyczne, lecz także środowiskowe.
Jakie są realne efekty redukcji hałasu i drgań w porównaniu do torowisk klasycznych?
Zielone torowiska tramwajowe wykazują mierzalny efekt redukcji hałasu, którego istotnym mechanizmem jest pochłanianie energii akustycznej przez warstwę roślinności i podłoża gruntowego. W odróżnieniu od klasycznych nawierzchni (beton, asfalt), które w dużej mierze odbijają fale dźwiękowe, układ gleba–roślinność działa jako powierzchnia o podwyższonym współczynniku pochłaniania.
Badania laboratoryjne i półtechniczne prowadzone m.in. w ramach projektów europejskich (Bruksela) wykazały, że materiały stosowane w torowiskach zielonych (trawa, rozchodnik, substraty) osiągają najwyższe współczynniki pochłaniania w paśmie 500–1000 Hz, wyraźnie przewyższając tradycyjne rozwiązania nawierzchniowe.
Efekt ten został potwierdzony również w badaniach terenowych i opracowaniach systemowych realizowanych w Niemczech, gdzie wskazuje się, że zastosowanie torowisk zielonych ogranicza emisję hałasu dzięki zmniejszeniu udziału powierzchni odbijających oraz zwiększeniu udziału powierzchni porowatych i biologicznie aktywnych. W konsekwencji uzyskiwana w warunkach rzeczywistych redukcja hałasu ma zwykle charakter umiarkowany (kilka decybeli), lecz jest powtarzalna i fizycznie uzasadniona.
Jakie są największe wyzwania w utrzymaniu zielonych torowisk w warunkach miejskich?
Utrzymanie zielonych torowisk w warunkach miejskich to jedno z większych wyzwań, z jakimi mierzymy się na etapie eksploatacji infrastruktury. Trzeba pamiętać, że roślinna zabudowa funkcjonuje w otwartym, dynamicznym środowisku miejskim, a nie w warunkach laboratoryjnych. Oddziałują na nią długotrwałe okresy bez opadów, po których często następują nawalne deszcze, zanieczyszczenia wynikające z ruchu drogowego i prac utrzymaniowych, skutki zdarzeń komunikacyjnych czy wreszcie zimowe utrzymanie dróg.
Kluczowe znaczenie ma więc bieżący monitoring i stosowanie rozwiązań odpornych na zmienne warunki miejskie. Zamiast trawy częściej stosujemy rozchodniki. Na podstawie wieloletnich obserwacji zmodyfikowaliśmy nasze podejście do pielęgnacji. Odeszliśmy od traktowania roślinnej zabudowy jak klasycznego trawnika przydomowego. Zrezygnowaliśmy z intensywnego odchwaszczania na rzecz akceptacji roślinności, która naturalnie pojawia się w tych warunkach. Ograniczyliśmy podlewanie, stawiając na wzmacnianie odporności roślin, a nadmierne nawożenie zastąpiliśmy regularnymi badaniami podłoża i precyzyjnymi, celowanymi działaniami.
Zmiana podejścia została doceniona. W 2025 r. nasze pierwsze torowisko z roślinną zabudową, które w sierpniu 2025 r. obchodziło 20-lecie, zostało wyróżnione wśród dziesięciu najbardziej bioróżnorodnych miejsc w Warszawie w plebiscycie Nagroda Bioróżnorodności organizowanym w ramach konkursu „Warszawa w kwiatach”. Przy okazji jubileuszu pochwalę się: odkąd w 2017 r. zostałem prezesem Tramwajów Warszawskich potroiliśmy długość torowisk z roślinną zabudową. Pod koniec zeszłego roku ich długość przekroczyła 53 km pojedynczego toru.
Czy podczas realizacji projektów często pojawiają się kompromisy między funkcjonalnością, estetyką i kosztami? Jak się je rozwiązuje w praktyce?
Kompromisy między funkcjonalnością, estetyką a kosztami są nieodłącznym elementem realizacji inwestycji tramwajowych. Budujemy w środku miasta, w gęstej tkance zabudowy, z plątaniną instalacji i kabli. To złożone przedsięwzięcia, które wymagają pogodzenia oczekiwań wielu interesariuszy: zapewnienia sprawnej komunikacji pasażerskiej, dostosowania przebudowy infrastruktury podziemnej oraz nadziemnej do wymagań gestorów, uwzględnienia wytycznych jednostek miejskich i kierunków rozwoju miasta. Do tego dochodzą kwestie estetyki i kształtowania przestrzeni publicznych, które coraz częściej są dla mieszkańców równie ważne jak sama funkcjonalność.
W praktyce proces dochodzenia do kompromisu opiera się na dialogu i współpracy. Prowadzimy konsultacje społeczne, a zespół specjalistów z różnych branż analizuje proponowane rozwiązania projektowe i nadzoruje ich wdrażanie. Co istotne, nasi branżyści są zaangażowani od samego początku procesu projektowego – dzięki temu możemy wyciągać wnioski z wcześniejszych realizacji i przenosić dobre praktyki na kolejne inwestycje. Dobrym przykładem takiego kompromisu jest przebudowa torowiska ul. Marszałkowskiej, realizowana w ramach większego projektu – Nowego Centrum Warszawy. Na odcinku od Ronda Dmowskiego do ul. Świętokrzyskiej utrzymaliśmy możliwość bezpiecznego przejazdu dla służb ratunkowych, natomiast na dalszym fragmencie, aż do ul. Królewskiej, wprowadziliśmy roślinną zabudowę torowiska. Wspólnie z Zarządem Dróg Miejskich zrealizowaliśmy również nasadzenia, które idealnie wpisują się w tworzenie nowych zielonych korytarzy tramwajowych.
Na ile obecne wytyczne i standardy dotyczące projektowania zielonych torowisk odpowiadają realnym potrzebom projektowym i wykonawczym?
Obecne wytyczne, aby mogły odpowiadać wyzwaniom i realnym potrzebom, wymagają stałej aktualizacji. Prowadzimy bieżący monitoring funkcjonowania roślinnej zabudowy i reagujemy na zmieniające się warunki, bo pracujemy z materiałami o zupełnie różnych właściwościach: betonem, stalą, wodą i żywą roślinnością, która dynamicznie reaguje na czynniki zewnętrzne.
Analiza możliwości zastosowania zielonego torowiska jest dziś obowiązkowym elementem każdego projektu zarówno przy nowych inwestycjach, jak i przy przebudowach czy remontach. Wynika to nie tylko z naszych standardów, ale też pojawia się w decyzjach środowiskowych i uzgodnieniach z jednostkami miejskimi. Każda zakończona realizacja dostarcza nam nowych danych i obserwacji, które przekładamy na aktualizację wytycznych stanowiących załączniki do umów projektowych i realizacyjnych. Największe potrzeby poznawcze dotyczą nie projektowania czy wykonawstwa, lecz etapu eksploatacji. W praktyce dużym wyzwaniem jest prowadzenie prac torowych i innych działań w sposób, który minimalizuje uszkodzenia roślinnej zabudowy. Kluczowe jest szybkie i skuteczne odtworzenie zieleni po zakończeniu prac, tak aby torowisko jak najszybciej wróciło do pełnej funkcjonalności oraz walorów środowiskowych.
Czy może Pan wskazać przykłady warszawskich inwestycji wykorzystujących zieloną infrastrukturę, które szczególnie dobrze się sprawdziły w praktyce?
Z pełnym przekonaniem mogę wskazać inwestycje tramwajowe realizowane przez naszą spółkę jako przykłady projektów, w których w coraz większym stopniu wdrażamy rozwiązania prośrodowiskowe i błękitno-zieloną infrastrukturę. Jednym z nich jest tak długo wyczekiwany tzw. tramwaj do Wilanowa – w tym momencie: od ul. Rakowieckiej aż do Miasteczka Wilanów, z uwzględnieniem odcinków w ul. św. Bonifacego i ul. Gagarina. Łącznie zastosowaliśmy tam roślinną zabudowę na powierzchni blisko 4,5 ha, co czyni tę inwestycję jednym z największych tego typu przedsięwzięć w Polsce. Kolejnym projektem o ogromnej skali jest budowa Zajezdni Annopol, zrealizowana w 2024 r. To obiekt zaprojektowany w duchu zrównoważonego rozwoju: wykorzystuje pompy ciepła, instalacje fotowoltaiczne, a na jego terenie znajduje się zbiornik retencyjny o pojemności ponad 5500 m3 oraz trzy zbiorniki wody szarej, wykorzystywanej po wstępnym oczyszczeniu do spłukiwania toalet i podlewania zieleni. Elewacje budynków i ekrany akustyczne zostały obsadzone pnączami, a ok. 20% powierzchni całego obiektu stanowi teren biologicznie czynny. Wdrażamy również rozwiązania błękitno-zielonej infrastruktury przy mniejszych obiektach, takich jak ekspedycje na pętlach tramwajowych, podstacje trakcyjne lub budynki pozostałych zakładów. W miarę możliwości prawnych i terenowych nowe lub modernizowane ekspedycje zyskują zielone ściany i ogrody deszczowe, do których trafia woda bezpośrednio z dachu. Nowo budowana podstacja trakcyjna przy ul. Kopińskiej jako pierwsza w Warszawie otrzyma zielony dach ekstensywny. Dwa z siedmiu naszych zakładów mają już ogrody deszczowe, a kolejne inwestycje są przygotowywane w podobnym standardzie.
Jakie kierunki rozwoju i innowacje w infrastrukturze tramwajowej uważa Pan za kluczowe w najbliższych latach?
W najbliższych latach ważne będzie konsekwentne rozwijanie i wdrażanie rozwiązań prośrodowiskowych, w tym zielonych i błękitno-zielonych elementów infrastruktury. Naszą podstawową misją pozostaje zapewnienie bezpiecznego, niezawodnego i dostępnego transportu publicznego, ale tam, gdzie możemy połączyć to z korzyściami społecznymi, środowiskowymi i ekonomicznymi, robimy to świadomie i systemowo.
Bacznie obserwujemy nowości na rynku – zarówno w zakresie budowy, remontu czy eksploatacji infrastruktury tramwajowej. Analizujemy je pod kątem naszych możliwości, potrzeb i oczekiwań. To chociażby prefabrykacja elementów podtorza czy zabudowy torowiska – choć droższa, zwiększa żywotność rozwiązań i skraca czas utrudnień. Dobrym przykładem jest zeszłoroczny remont Placu Zawiszy, gdzie zastosowaliśmy pierwszy raz na tak dużą skalę wielkogabarytowe płyty prefabrykowane, które zostały wyprodukowane pod wymiar w krakowskiej firmie. Widać wyraźnie, że podejście do torowisk w ostatnich latach uległo istotnej zmianie. Z infrastruktury postrzeganej głównie jako element techniczny stały się one narzędziem kształtowania jakości przestrzeni miejskiej i środowiska. Tramwaj przestał być wyłącznie środkiem transportu – stał się integralną częścią zrównoważonego miasta, współtworząc jego klimat, estetykę i funkcjonalność.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Anna Dębińska
Fot. Wojciech Surdziel, Tramwaje Warszawskie